W tunelach zagadek i uczuć - "Istoty Ciemności"
Często bywa tak, że kolejne części jakiejś serii okazują się
słabsze niż pierwsza. Nie w przypadku „Istot Ciemności” autorstwa Kamii Garcii
i Margaret Stohl. To bardzo udana kontynuacja, można powiedzieć, że jeszcze
lepsza. Jestem wręcz zachwycona i oczarowana „Kronikami Obdarzonych”. Ich
czytanie to czysta przyjemność, czytelnik zatraca się w nich i zapomina o całej
rzeczywistości, która go otacza.
Po raz kolejny jestem pod wrażeniem całej fabuły oraz
pomysłowości autorek. Świat wykreowany przez nie jest niesamowity,
niepowtarzalny, magiczny. Wciąż coś się dzieje, pojawiają się nowe postacie,
miejsca. W bohaterach zachodzi wiele zmian, przez co są bardzo ciekawi. Na
chwilę obecną żadne inne przeczytane przeze mnie paranormal nie dorównują
„Kronikom Obdarzonych”. Znajdziecie tu tak wiele postaci: inkuby, wścieki itd.
Cały obraz podziemnego świata po prostu zachwyca, można zobaczyć go w
wyobraźni.
Lena znowu boryka się z problemami. Nie potrafi pogodzić się
ze śmiercią wujka, który zastępował jej rodziców. Czuje się winna tego, co się
stało. Trudno jej spotykać się z Ethanem, wiedząc, że Macon umarł, aby Ethan
mógł żyć. Dziewczyna zamyka się w sobie, trudno porozumieć się z nią.
Niektórych czytelników denerwowało jej zachowanie, ale uważam, że w sytuacji, w
jakiej się znalazła, to normalne. Chłopak również ma wiele swoich problemów.
Jego ojciec właśnie powrócił z leczenia psychiatrycznego i powoli powraca do
siebie. Ethan stara się go zrozumieć i odnaleźć wspólny język. Kolejny cios
spada na niego, kiedy poznaje pewien istotny szczegół z przeszłości swojej
zmarłej matki. Potrzebuje czasu, aby „przetrawić” to, czego się dowiedział. Bardzo
interesuje mnie wątek dotyczący Ridley. W tej części czytelnicy poznają drugie
jej oblicze, bardziej ludzkie. Czyżby jednak miała uczucia?
Jest to oczywiście także książka o miłości, która według
klątwy jest skazana na niepowodzenie. Pomimo tego bohaterowie walczą o
szczęście i o ukochaną osobę. Ethan powoli traci Lenę, nie wie jednak, że
dziewczyna chce go ocalić, a wymaga to rezygnacji ze szczęścia. Jednak czy
zostawienie ukochanego to dobra decyzja i jedyne wyjście z tej sytuacji?
Wszystko komplikuje się, kiedy pojawia się Obdarzony, próbuje manipulować Leną,
obiecuje jej utopijne miejsce, a co najważniejsze – ich związek nie miałby
żadnych przeszkód. Zaś Ethan poznaje Olivię – atrakcyjną, młodą bibliotekarkę.
Przekonuje się też, jak okrutne jest odrzucenie przez bliską osobę, chłód ze
strony kogoś, kogo się kocha.
„Istoty Ciemności” to powieść o przyjaźni, wielkiej odwadze
i determinacji. Mówi o poszukiwaniu rozwiązań, nie zawsze prostych i
oczywistych. Podkreśla jak ważna jest rodzina, przyjaciele. Opowiada również o
poświęceniu, o rezygnacji z ważnych rzeczy, ludzi, dla czyjegoś dobra. Dodaje
nadziei, każe uparcie dążyć do słusznych celów i przekonuje, że nie ma takiego
problemu, którego nie dałoby się rozwiązać. Jest przestrogą przed fałszywymi
przyjaciółmi, którzy obiecują wiele, a w rzeczywistości mają we wszystkim swój
interes. Tę książkę powinni przeczytać nawet ci, którzy nie lubią paranormal,
jednak radzę najpierw przeczytać pierwszą część, inaczej się pogubicie i nie
będzie już tego efektu.
Chyba będę musiała to przeczytać :D
OdpowiedzUsuńa mi się pierwszy tom podobał o wiele bardziej. nie tracę jednak wiarę w serię i kiedy tylko skończę "Nigdy i na zawsze", zabieram się za trzeci tom ;)
OdpowiedzUsuńNa mojej półce stoją "piękne istoty", które muszą trochę poczekać ale bardzo dobra recenzja :) książkę przeczytam tym chętniej, że jest zekranizowana, a ja lubię porównywać :D
OdpowiedzUsuńOkładka jest super^^
OdpowiedzUsuńZachowanie Leny irytowały mnie troszkę już w filmie na podstawie pierwszej części ;)
Bardzo ładna recenzja ;D (ER)
OdpowiedzUsuń:)
Usuń