Namiestniczka
Z racji, iż ostatnio dużo wyjeżdżałam i nie miałam tyle czasu na książki, chciałabym przypomnieć Wam recenzję powieści, po którą naprawdę warto sięgnąć :) Od zawsze interesowały mnie książki fantasy, które opisywały losy całych rodów, królestw, imperiów itp. Kiedy usłyszałam o „Namiestniczce” Wiery Szkolnikowej, od razu pomyślałam, że koniecznie muszę się z nią zapoznać. Czytałam wiele recenzji tej powieści – jedne bardzo negatywne, inne zachęcające. W tej chwili jestem już po lekturze „Namiestniczki” i nie zawiodłam się. Świat wykreowany przez Szkolnikową oczarował mnie i zupełnie pochłonął. Ponad 800 stron było prawdziwą ucztą czytelniczą. Imperium Anryjskie w świecie Suremu zaprasza. Namiestniczka Enrissa Złotowłosa to kobieta bardzo mądra, wykształcona, a jednocześnie twarda i bez uczuć. Pewnego dnia dowiaduje się, że nadchodzi chwila wypełnienia starożytnego proroctwa. Zagłada jest już blisko, sprytni wrogowie czekają, a na podległe Enrissie ziemie sp...
