"Chce się żyć" Maciej Pieprzyca
AUTOR: MACIEJ PIEPRZYCA
WYDAWNICTWO: W.A.B.
ROK WYDANIA: 2013
LICZBA STRON: 252
MOJA OCENA: 10/10
Wielu z nas boi się tematu niepełnosprawności, unika go. Tymczasem takie osoby są wśród nas i potrzebują naszej obecności, uwagi, pomocy, zrozumienia. Jakiś czas temu zrobiło się głośno o powieści autorstwa Macieja Pieprzycy, pt. "chce się żyć" oraz filmie o tym samym tytule. Postanowiłam przeczytać tę książkę, ponieważ czułam, że może ona mnie wiele nauczyć i skłonić do przemyśleń. Tak też się stało.
Mateusz Rosiński ma porażenie mózgowe. W przeciwieństwie do ciała, jego umysł rozwija się jednak prawidłowo. Niestety, chłopiec nie jest w stanie mówić, a próby komunikacji z otoczeniem kończą się fiaskiem. Lekarka tłumaczy rodzicom, że Mateusz jest niepełnosprawny także intelektualnie, nazywa go rośliną. Tymczasem chłopak dorasta, rozumie co dzieje się wokół niego i... nie zamierza się poddać.
Powieść przeczytałam w ciągu jednego dnia i byłam pod wrażeniem tego, jak została napisana. Styl autora jest lekki, typowy dla młodego człowieka, zabarwiony ironią, ale i humorem. Ktoś mógłby powiedzieć, że to nie pasuje do tak poważnej tematyki, lecz to nieprawda. Narratorem jest właśnie Mateusz, dzięki czemu czytelnik poznaje jego uczucia, emocje, przemyślenia. Oczami bohatera obserwujemy wszystko, co dzieje się wokół niego. Najbardziej wstrząsające jest to, że chłopak został jak gdyby uwięziony we własnym ciele. Nie może komunikować się z innymi, nie może powiedzieć, co czuje, nie może udowodnić bliskim, że nie jest rośliną!
Książka momentami szokuje, porusza, wręcz przeraża. Szczególnie utkwiły mi w pamięci sceny z ośrodka, w którym przebywał Mateusz. Znajdowało się tam wiele osób, które w przeciwieństwie do głównego bohatera, nie były w pełni sprawne intelektualnie. Ich zachowanie, postrzeganie świata, cierpienie bardzo mną wstrząsnęły... Uświadomiły, że często nie doceniamy tego, co mamy i zamartwiamy się czymś, co tak naprawdę nie jest wcale wielkim problemem.
Pomimo trudnej tematyki "chce się żyć" jest powieścią optymistyczną. Byłam pod wrażeniem tego, jak Mateusz się nie poddawał, jak walczył o to, by ludzie nie postrzegali go jako roślinę. Mieć taką wewnętrzną siłę, upór i chęć do życia chyba każdy by chciał mieć. Naprawdę godne podziwu. Oczywiście chłopakowi zdarzały się chwile zwątpienia, momenty, gdy myślał, że mu się nie uda, a nawet takie, w których chciał ze sobą skończyć. Potrafił jednak odnaleźć sens w najdrobniejszych rzeczach, a także zjednać sobie ludzi.
"Chce się żyć" to powieść, którą powinien przeczytać absolutnie każdy. Skłaniająca do refleksji, mądra, trudna, a zarazem niepozbawiona humoru książka. Myślę, że może ona dodać sił wielu osobom, które nie potrafią cieszyć się życiem. Pozwala także inaczej spojrzeć na osoby dotknięte porażeniem mózgowym. Historia Mateusza jest wzruszającą opowieścią o walce, godności człowieka, wartości życia ludzkiego.
A ostatnio właśnie sporo się zastanawiałam nad niepełnosprawnością. Zarówno psychiczną jak i fizyczną. Autyzm, porażenie mózgowe również. I choć temat jest rzeczywiście godny pogłębienia, to strasznie się boję takich poważniejszych pozycji, bo z natury jestem delikatna i jeśli coś jest za bardzo wstrząsające, to robi ze mną dziwne rzeczy. Pomyślę nad książką - o filmie słyszałam, ale nawet się nim zainteresowałam, może powieść zmieni moje zdanie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Sherry
Nie musisz się bać tej książki. Owszem, są trudne momenty, ale jest zarazem tak bardzo optymistyczna i pełna nadziei... Jestem też bardzo wrażliwą osobą i wszystko przeżywam, ale gdy w książce jest nadzieja, czuję się podbudowana.
UsuńSkoro piszesz, że każdy powinien ją przeczytać, to może i ja się za nią zabiorę, gdy tylko ogarnę trochę moje książkowe zaległości :)
OdpowiedzUsuńsomeculturewithme.blogspot.com
Wiele o niej już słyszałam i wiem, że muszę przeczytać. Są książki poruszające takie tematy, że wstyd ich nie mieć za sobą, przemyśleć i przetrawić
OdpowiedzUsuńMoje-ukochane-czytadelka
Ostatnio oglądałam film, ale książki jeszcze nie czytałam. Jednak bardzo chcę to nadrobić.
OdpowiedzUsuńZapisuję tytuł i przeczytam książkę.
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tymi filmie, ale nie wiedziałam, że jest również książka. Muszę przeczytać :)
OdpowiedzUsuńOstatnio oglądałam film i przyznam, że nie wiedziałam o istnieniu książki. Bardzo chętnie nadrobię zaległości :)
OdpowiedzUsuńThievingbooks.blogspot.com
Czytałam tę powieść w tamtym roku i do dziś pamiętam, jak wielkie wrażenie na mni zrobiła. Jest po prostu wspaniała i naprawdę daje kopa do życia. Po jej lekturze naprawdę "chce się żyć"!
OdpowiedzUsuńDokładnie! :)
UsuńSłyszałam o książce, a nawet o filmie, ale raczej nie przeczytam, bo ciężko mi przebrnąć przez takie książki :( Ale nie mówię nie, bo może któregoś dnia nastąpi taki moment, że będę potrzebowała właśnie takiej lektury :)
OdpowiedzUsuńRozumiem, ale myślę, że tę książkę byś dała radę przeczytać :)
OdpowiedzUsuńJak może wiesz ostatnio leciał film w tv wyprodukowany na podstawie tejże historii. Bardzo mną wstrząsnął, dlatego też bardzo chciałabym przeczytać i tą książkę. Myślę, że będzię dobrym uzupełnieniem
OdpowiedzUsuńJa chętnie pooglądam film ;) po książkę sięgnęłabym jeszcze chętniej, ciekawe czy będę mieć okazję
OdpowiedzUsuńprędzej zabiorę się za film, nie książkę. to tematy nie dla mnie, przynajmniej w tym momencie :)
OdpowiedzUsuńOglądam przegenialny film - a i na książkę miałabym ochotę ;)
OdpowiedzUsuńSłyszałam wcześniej o tej książce, ale jakoś nie zwróciłam na nią zbytniej uwagi. Nie wiedziałam, że istnieje też film. Zatem muszę poznać obie wersje tej poruszającej historii.
OdpowiedzUsuńNiewątpliwie to poruszająca historia, ale nie zwracałam na nią do tej chwili większej uwagi...
OdpowiedzUsuńRecenzjeAmi.blogspot.com
Nie umiem czytać książek o takiej tematyce... Oglądałam kawałek filmu i skutecznie mnie to zniechęciło ;/
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie
http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/
Przykre to że się unika tematu niepełnosprawnych bo tak się wychowuje ludzi.
OdpowiedzUsuńPotem się nie rozmawia i i nie pokazuje, takie książki pomogą zwruci uwagę na ten temat.
Świetnie, że o niej napisałaś, bo wcześniej nie zwróciłam na nią uwagi, a teraz nabrałam chęci na przeczytanie ;)
OdpowiedzUsuńBędę musiała się z nią koniecznie zapoznać! Dziękuję za polecenie;)
OdpowiedzUsuńFilm zrobił na mnie duże wrażenie... przejmująca historia!
OdpowiedzUsuń