poniedziałek, 29 grudnia 2014

Ocalić od zapomnienia - edycja druga (nowe zasady!)


Pierwsza edycja mojego wyzwania zostanie już niebawem rozstrzygnięta, pojawi się podsumowanie, zwycięzca otrzyma nagrodę itd. Chciałabym przypomnieć wszystkim, żeby przesyłali linki do recenzji, bo niektórzy chyba kompletnie o tym zapomnieli :( Macie na to jeszcze trochę czasu.

Jednocześnie chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w drugiej edycji wyzwania OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA. Postanowiłam nieco zmienić zasady tego wyzwania, żeby więcej osób było w stanie mu podołać.

O co chodzi w wyzwaniu
Wydaje mi się, że rzadko sięgamy po nieco starsze książki, a czasami są to naprawdę wspaniałe lektury. Wyzwanie ma popularyzować taką literaturę, toteż zadaniem osób biorących w nich udział jest czytanie książek wydanych w ubiegłych wiekach. Liczą się więc książki wydane po raz pierwszy nie później niż w 2000 r. (jeśli w Polsce zostały wydane później, ale za granicą wcześniej to też może być).

Zasady
Zmianą jest to, że takich książek w ciągu roku wystarczy przeczytać 12. Nie będzie to prześciganie się kto więcej. Każdy z uczestników raz w miesiącu ma przesłać link do recenzji książki, która spełnia warunki wyzwania. Jeśli przeczytaliście takich książek więcej to również podeślijcie linki, ale będą one traktowane po prostu dodatkowo. Wy wybieracie, która książka będzie w Waszej konkursowej dwunastce. Jeśli w jakimś miesiącu nie przeczytaliście żadnej takiej książki, w kolejnym możecie to nadrobić i przeczytać dwie. Ale tylko w następnym miesiącu!
Pod koniec roku z osób, które przeczytają te 12 książek wylosuję jedną, która otrzyma nagrodę.
Wyzwanie trwa od 1 stycznia do 31 grudnia 2015 r.
Tematyka i gatunek książek dowolne, poezja także pasuje do wyzwania.

Zapisy
Zgłaszajcie się w komentarzach pod tym postem.

Uczestnicy
Iza R.
Klaudyna Maciąg
Magdalena T.
Stella Aga

czwartek, 25 grudnia 2014

Życzenia oraz ranking książek przeczytanych w 2014 r.

Nie zdążę złożyć życzeń każdemu z osobna na Waszych blogach, dlatego piszę tutaj. Z okazji świąt chciałabym życzyć Wam dużo spokoju, zdrowia, miłości, cierpliwości i radości. Życzę także wszelkiej pomyślności w Nowym Roku. Dużo czasu na realizację swoich marzeń i pasji, mnóstwa ciekawych książek, wielu miłych niespodzianek, wytrwałości. Żebyście nigdy nie tracili nadziei i pogody ducha, potrafili wyjść z każdej trudnej sytuacji i dostrzegać w życiu to, co pozytywne. Odnajdźcie swoją drogę i cieszcie się każdym dniem.




A z tej racji, że powoli kończy się grudzień przedstawiam Wam książki, które szczególnie podbiły moje serce w 2014 r. :) Po kliknięciu na okładkę przejdziecie do mojej recenzji danej książki.

Sługa Imperium - Feist Raymond E.ElitaDrzewo migdałoweDrużyna. Tom 4. Niewolnicy z Socorro - Flanagan JohnHopeless - Hoover ColleenDrużyna. Tom 5. Góra Skorpiona - Flanagan John

poniedziałek, 22 grudnia 2014

"Zwierzenia kontestatora" Leszek Gnoiński, Marek Piekarczyk

TYTUŁ: ZWIERZENIA KONTESTATORA
AUTOR: LESZEK GNOIŃSKI, MAREK PIEKARCZYK
WYDAWNICTWO: SINE QUA NON
ROK WYDANIA: 2014
LICZBA STRON: 475
MOJA OCENA: 9/10

Myślę, że większość z was kojarzy Marka Piekarczyka, sympatycznego rockmana z TSA. Nawet jeśli nie znacie tego zespołu, to mogliście zobaczyć Piekarczyka w The Voice of Poland, w którym jest jurorem, a właściwie trenerem. To postać dość specyficzna, ale wywołująca raczej pozytywne uczucia. Miałam okazję być na jego koncercie, The Voice też oglądam, toteż bardzo chciałam przeczytać jego biografię pt. "Zwierzenia kontestatora".

Muszę przyznać, że naprawdę polubiłam biografie, bo można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o danej osobie, a także po prostu poznać interesującą historię z życia wziętą. Uwierzcie, że takie książki często czyta się równie dobrze jak fikcyjne powieści. Podczas lektury "Zwierzeń kontestatora" ani przez chwilę się nie nudziłam. Książka została napisana w formie wywiadu-rzeki i działa to na jej korzyść, bo czytelnik ma wrażenie, że to on rozmawia z Markiem Piekarczykiem i słucha historii jego życia. Ponadto całość świetnie uzupełniają liczne zdjęcia.

Biografia rzeczywiście jest bardzo szczera. Widać, że wokalista nie chce się wypromować dzięki niej, tylko po prostu opowiedzieć o całym swoim życiu, o swoich wzlotach i upadkach, zaletach i przywarach. Mówienie o sobie jest przecież wbrew pozorom bardzo trudną sztuką. Trzeba uważać, żeby nie powiedzieć za dużo, ale też nie za mało. Markowi Piekarczykowi się to udało. Jego historia naprawdę mnie zainteresowała, nie została napisana na siłę i można wiele z niej wynieść.

"Zwierzenia kontestatora" to opowieść o dzieciństwie, młodości, dorosłym życiu, karierze Marka Piekarczyka. Opowiada on o swojej rodzinie, młodzieńczym buncie, muzyce, pracy, głównej roli w Jesus Christ Superstar. Mówi co w jego życiu jest naprawdę ważne, jakie wartości są dla niego na pierwszym miejscu, jakie ma poglądy na wiele istotnych spraw. Dzięki książce możemy dowiedzieć się także czegoś więcej o The Voice of Poland, a także zapoznać się z nieznanymi tekstami i poezją Piekarczyka.

Biografia Marka Piekarczyka dostarcza czytelnikom nie tylko rozrywkę, ale i wiedzę historyczną. Mamy okazję dowiedzieć się jak wyglądało życie w PRL-u. To doskonała lekcja dla wszystkich młodych osób, które o tamtych czasach nie mają żadnego pojęcia i przyzwyczajone są do wygód oraz nowinek technicznych. Poza tym w książce znajdziecie także wiele informacji o rynku muzycznym w drugiej połowie XX wieku. Dowiecie się, co było wtedy na czasie, z jakimi problemami borykali się muzycy, kosztem jakich wyrzeczeń robili karierę.

Myślę, że "Zwierzenia kontestatora" to doskonała książka dla każdego fana Marka Piekarczyka, ale także dla osób, które interesują się muzyką i jej historią oraz lubią czytać o życiu w XX wieku. Wydaje mi się, że ta biografia każdego może czegoś nauczyć i sprawi, że spojrzymy na wiele spraw zupełnie inaczej niż dotychczas.

czwartek, 11 grudnia 2014

Ocalić od zapomnienia - listopad i grudzień

W komentarzach przesyłajcie: tytuł, autora oraz link do recenzji przeczytanej książki.

Dołączyć można w każdej chwili!

Zapisy oraz regulamin tutaj: http://kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com/p/wyzwania-2014-r.html

poniedziałek, 8 grudnia 2014

"(Nie) mam się w co ubrać" Karolina Gliniecka

Charlize Mystery. (Nie) mam się w co ubrać - Gliniecka Karolina
TYTUŁ: (NIE) MAM SIĘ W CO UBRAĆ
AUTOR: KAROLINA GLINIECKA
WYDAWNICTWO: SINE QUA NON
ROK WYDANIA: 2014
LICZBA STRON: 352
MOJA OCENA: 8/10

Może niektórzy z Was kojarzą Charlize Mystery, czyli Karolinę Gliniecką, polską blogerkę modową, której stylizacje można znaleźć w różnych czasopismach. Charlize otrzymała także zaproszenie na Nowojorski Tydzień Mody. Natomiast całkiem niedawno została wydana jej powieść, będąca właściwie poradnikiem dla kobiet i źródłem wiedzy o modzie. Myślę, że większość z nas ma czasami problem z wyborem stroju i po prostu kompletnie nie wie, co ubrać. Jednocześnie każda chciałybyśmy wyglądać atrakcyjnie i uchodzić za osoby, które mają swój styl oraz dobry gust. Książka Karoliny Glinieckiej może więc okazać się ogromną pomocą.

Co możecie znaleźć w "(Nie) mam się w co ubrać"? Już na samym początku autorka daje czytelniczkom wiele praktycznych porad dotyczących doboru stroju do rodzaju sylwetki. Dzięki temu rozdziałowi możemy określić jaki mamy typ figury oraz dowiedzieć się, jakie ubrania nam pasują i jak za ich pomocą możemy podkreślić zalety i ukryć wady naszej sylwetki. Wydaje mi się, że taka świadomość jest podstawą i rzeczywiście każda kobieta powinna wiedzieć jakich ubrań szukać, a jakich się wystrzegać. Okazuje się, że dzięki odpowiednim ciuszkom można wyglądać zupełnie inaczej! Jeśli dziewczyna założy sukienkę o właściwym dla siebie kroju, nikt nie będzie przypuszczał, że ma np. chłopięcą figurę.

Kolejne rozdziały dotyczą poszczególnych części garderoby. Karolina Gliniecka opowiada o różnych rodzajach sukienek, spodni, koszul itd. Opowiada także co nieco o ich historii. Jednak co najważniejsze, znów informuje do jakiego rodzaju sylwetki pasuje dany typ np. spódnicy. Ponadto z tych rozdziałów możemy dowiedzieć się jak łączyć ze sobą ubrania i tworzyć gustowne stylizacje. Autorka pokazuje nam wiele sposobów na zastosowanie danej części garderoby. Czasami nawet nie przypuszczamy, że jakiś ciuch pasuje też do czegoś innego i możemy połączyć go zupełnie inaczej niż zazwyczaj. Myślę, że takich propozycji na stylizacje mogłoby być jeszcze więcej. Oprócz tego Gliniecka wymienia zalety i wady poszczególnych kreacji i wspomina również o materiałach, z których wykonuje się dane ubranie. Niektóre z tych rozdziałów poświęcone są dodatkom, takim jak torebki, okulary, biżuteria itd.

Ostatnie rozdziały są również niezwykle przydatne. Charlize radzi, jak zrobić porządek w swojej szafie i jak odpowiednio posegregować i rozmieścić w niej rzeczy. Zauważa, że wielu ubrań w ogóle nie nosimy! Często wynika to z tego, że niektóre ciuchy lądują na dnie szafy, a na wierzchu mamy te, które nosimy na co dzień i które pasują prawie do wszystkiego. Tymczasem warto zupełnie inaczej wszystko poukładać, o czym możecie poczytać właśnie w tej książce. Autorka nie zapomina także o zakupach. Udziela wielu praktycznych porad, które mogą sprawić, że unikniemy wielu błędów i niepotrzebnie wydanych pieniędzy, a za to będziemy zadowolone z naszych łupów. Na koniec mówi nam także co każda kobieta obowiązkowo powinna mieć w swojej szafie oraz jak dobrać strój do danej okazji. Często mamy problem co ubrać na urodziny, w czymś pójść na randkę itp.

Czy "(Nie) mam się w co ubrać" jest przydatną książką? Myślę, że tak. Rady Charlize z pewnością pomogą niejednej kobiecie, chociaż muszę przyznać, że nie zawsze mogłam przyznać jej rację. Niektóre stylizacje według mnie nie do końca pasowały, ale może to tylko kwestia gustu. Niemniej jednak to niezwykle ważne, żebyśmy dobrze czuły się w tym, co mamy na sobie. Poza tym strój może innym wiele o nas powiedzieć. Wydaje mi się, że książka Karoliny Glinieckiej jest idealna dla osób początkujących, które dopiero zaczynają interesować się modą i zastanawiają się, co zrobić, aby wyglądać atrakcyjnie. To doskonały pomysł na prezent.

Za możliwość zrecenzowania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.

Czytelnicy