piątek, 28 lutego 2014

Co będę czytać w marcu

Witajcie :) Dzisiaj tylko krótka notka, w której przedstawię Wam moje plany czytelnicze na marzec.

Władczyni imperium - Feist Raymond E., Wurts JannyNieskończoność. Poza czasem - Rahlens Holly JaneUratuj mnie - Echols Jennifer

Poza czasem - Monir AlexandraKrólestwo łabędzi. Poza czasem - Marriott ZoeUrodzona o północy - Hunter C. C.

Oczywiście ta lista może się trochę zmienić, nie mam też pewności czy zdążę, bo jednak nauki jest bardzo dużo.

Coś szczególnie Was interesuje? :)

Jutro podsumowanie lutego, a w niedzielę podsumowanie lutowej odsłony wyzwania OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA

czwartek, 27 lutego 2014

"Noelka" Małgorzata Musierowicz

TYTUŁ: NOELKA
SERIA: JEŻYCJADA #7
AUTOR: MAŁGORZATA MUSIEROWICZ
WYDAWNICTWO: AKAPIT PRESS
DATA WYDANIA: 2009 (PIERWSZE: 1992)
LICZBA STRON: 188
MOJA OCENA: 8/10

Od czasu do czasu sięgam po powieści Małgorzaty Musierowicz ze słynnej serii "Jeżycjada". Zawsze są to ciepłe, wzruszające i zabawne historie. "Noelka" to opowieść o Wigilii. Czy sprawiła, że poczułam ten wyjątkowy klimat?

Siedemnastoletnią Elkę wychowuje ojciec, dziadek i wujek. O ile z tatą nie ma najlepszego kontaktu, to ci drudzy bardzo ją rozpieszczają. Dziewczyna jest niestety zbyt mocno skupiona na sobie i nieco zbuntowana. Próbuje zwrócić na siebie uwagę tajemniczego, intrygującego Baltony. Niestety, chłopak spóźnia się na spotkanie i tak oto rozpoczyna się cała seria zbiegów okoliczności, a Elka zupełnie przypadkowo zostaje wplątana w rolę Aniołka i wraz z Gwiazdorem (Tomciem Kowalikiem, którego w ogóle nie zna) odwiedza różne rodziny w ten wyjątkowy wieczór.

Na zimowe dni jest to doskonała książka, która poprawia humor, ale też skłania do refleksji. Pomimo tego, iż autorka opisała w niej tylko jeden dzień, to wydarzeń jest naprawdę mnóstwo. Czyta się ją szybko, przyjemnie i z zainteresowaniem. Wątków i postaci również jest bardzo dużo, także tych znanych z poprzednich części, jak chociażby Borejkowie, Aniela, Kreska i Maciek itd. Każdy z nich ma swoje radości, smutki, nadzieje i problemy.

Okazuje się, że Wigilię wszyscy przeżywamy inaczej i towarzyszą nam różne emocje. Ida np. przygotowuje się do ślubu i uświadamia sobie, że nie odebrała ze sklepu butów... Jej historia dostarczy Wam dużo śmiechu. Niestety, niektórzy odczuwają tego dnia szczególnie dotkliwie samotność, chociażby Gabrysia, którą zostawił mąż, także Grzegorz - ojciec Elki. Zaś jej dziadek i wujek spotykają swoją miłość z młodzieńczych lat, Terpentulę, która nie ma bliskich, ani pieniędzy. Dopiero teraz uświadamiają sobie swoje błędy z przeszłości.

Tymczasem Elka ma okazję chociaż na chwilę zapomnieć o sobie i skupić się na innych. Spotyka różnych ludzi, a każda wizyta czegoś ją uczy. Książka uświadamia nam, że warto w Wigilię i nie tylko pomyśleć o innych oraz zastanowić się nad sobą, nad tym co możemy zmienić. Wigilia to czas, który ma jednoczyć, pozwala zapomnieć o sporach, nakłania do zgody.

"Noelka" to powieść, którą warto przeczytać, nie zajmie Wam dużo czasu, a na pewno coś wniesie do Waszego życia. Oprócz wartości znajdziecie w niej także wyjątkową świąteczną atmosferę i ukazanie świąt z różnych stron, pokazanie, że nie wszyscy tego dnia się radują.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:

niedziela, 23 lutego 2014

"Adam Małysz. Batman z Wisły"

TYTUŁ: ADAM MAŁYSZ. BATMAN Z WISŁY
AUTOR: JERZY ANDRZEJCZAK, MACIEJ WESOŁOWSKI
WYDAWNICTWO: ISKRY
DATA WYDANIA: 2002
LICZBA STRON: 212
MOJA OCENA: 10/10

Raczej nie przepadam za biografiami i właściwie w ogóle nie sięgam po taką literaturę. Jednak już od dawna chciałam przeczytać jakąś książkę o skokach narciarskich, a kiedy zauważyłam, że w bibliotece jest "Adam Małysz. Batman z Wisły" od razu ją wypożyczyłam. Skoki narciarskie po prostu uwielbiam, ale w sumie dopiero od kilku lat. Pamiętam, że gdy byłam bardzo mała to w ogóle się nimi nie interesowałam, chyba, że akurat Małysz miał wygrać, to wiadomo, że obejrzałam. Później oglądałam je nieco częściej, gdy nudziło mi się w sobotnie i niedzielne popołudnia, a potem coraz częściej i w końcu zafascynował mnie ten sport. Obecnie jest mi strasznie przykro jak nie mogę zobaczyć jakiegoś konkursu, ale od czego są powtórki w internecie i telewizji :D

Czytając tę książkę bardzo miło spędziłam czas, kompletnie mnie pochłonęła i jest po prostu ciekawa. Została napisana tak, że szybko się ją czyta i potrafi zainteresować. Opisuje ona początkowe lata kariery Małysza: pierwsze sukcesy, wielki kryzys i wspaniały powrót do formy, ale oczywiście nie tylko. Znajdziecie tam również informacje o dzieciństwie i młodości Małysza oraz historii skoków narciarskich w Polsce i na świecie. Pojawiają się również wzmianki o innych skoczkach, rywalizujących z Małyszem, przede wszystkim Martinie Schmitcie, ale również tych, którzy nadal skaczą (Robert Kranjec, Noriaki Kasai, Wolfgang Loitzl itp.).

W książce znalazłam wiele ciekawostek i anegdot, a także po prostu interesujących mnie rzeczy, których dotychczas nie wiedziałam. Czasami byłam naprawdę zdziwiona, czasem się śmiałam. Miałam okazję poczytać o tzw. latającym cyrku Waltera Hofera, ówczesnych zasadach, pośledzić przebieg niektórych konkursów. Dowiedziałam się, w jakich okolicznościach Małysz poznał Izę i jaką sensacją była bułka z bananem. Autorzy napisali również o marketingu, problemach finansowych narciarstwa w Polsce, trenerstwie, psychologii, kibicach, słynnych wąsach Małysza, technice skoku itd.

Czytelnicy mają okazję poznać Małysza zarówno jako mistrza, jak i po prostu człowieka. Podziwiam jego talent, determinację, pracowitość. W książce oprócz tych wspaniałych momentów, opisano również te przykre, np. gdy bardzo podle oskarżano żonę Małysza o to, że stracił formę. To smutne, że gdy się wygrywa, to wszyscy za tobą szaleją, a się przegrywa to większość cię krytykuje. Wiele osób mówi także, że Adam bywał niemiły dla dziennikarzy, mediów, ale nie ma się co dziwić, każdy by się wkurzył, gdyby nie miał ani chwili spokoju. Rozumiem, że kibice chcą wszystko wiedzieć, ale jeśli naprawdę się kogoś podziwia i szanuje, to nie powinno się go tak napastować i nie pozwalać na odrobinę prywatności. To brak kultury cały czas za kimś "łazić".

Książka została wzbogacona o zdjęcia, statystyki, fragmenty wywiadów z Małyszem i wypowiedzi znanych osób o nim, a także słynne kawały o polskim mistrzu. Bardzo się cieszę, że miałam okazję ją przeczytać, szkoda tylko, że jest tak mało literatury o skokach narciarskich i bardzo trudno je gdzieś znaleźć. Przecież można napisać książkę właściwie o każdym skoczku, sezonie Pucharu Świata, reprezentacji (!!!).

"Adam Małysz. Batman z Wisły" to opowieść o wspaniałym sportowcu. Dla fanów skoków narciarskich to książka, którą po prostu trzeba przeczytać. Powinna także spodobać się każdemu, kto po prostu interesuje się sportem lub zwyczajnie chciałby poznać historię jednej z najwybitniejszych postaci w polskim, a także światowym sporcie.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:

sobota, 22 lutego 2014

"Sługa Imperium" Raymond E. Feist, Janny Wurts

Sługa Imperium - Feist Raymond E.TYTUŁ: SŁUGA IMPERIUM
SERIA: TRYLOGIA IMPERIUM #2
AUTOR: RAYMOND E. FEIST, JANNY WURTS
WYDAWNICTWO: REBIS
DATA WYDANIA: 2011 (I WYDANIE 1990)
LICZBA STRON: 360
MOJA OCENA: 10/10

Postanowiłam powrócić do świata politycznych rozgrywek i sięgnęłam po kontynuację "Córki Imperium" pt. "Sługa Imperium" (Raymond E. Feist & Janny Wurts). Oczekiwania były oczywiście duże, gdyż poprzednia część wypadła świetnie. Byłam bardzo ciekawa, co tym razem planują Minwanabi, jakie decyzje podejmie Mara i wiele, wiele innych rzeczy mnie intrygowało. Ta powieść nie mogła mnie zawieść.

Mara udowodniła, że potrafi odnaleźć się w polityce i wykazać sprytem. Jej pozycja w Imperium Tsuranuanni wzrasta, ale władczyni nie może czuć się bezpiecznie, bowiem ma za wrogów rodzinę Minwanabi i nie tylko. Ponieważ siły Imperium są osłabione przez wojnę w Midkemii, Mara kupuję grupę jeńców wojennych, chociaż jej doradcy są temu przeciwni. Jeden z niewolników to przystojny, inteligentny, ale bezczelny, niepokorny, zbuntowany Kevin z Zun. Mężczyzna opowiada o prawach rządzących jego ojczyzną i udowadnia że miłość to nie jest tylko wymysł...

Oczywiście znowu muszę przez chwilę pozachwycać się okładką, która świetnie oddaje klimat powieści, a poza tym podoba mi się ta kolorystyka. Nie wiem jak Wasz, ale mój wzrok przyciąga. Sama historia pochłonęła mnie jak czarna dziura, a na koniec wypluła i zostawiła w kompletnym szoku i oszołomieniu. Po tej lekturze ciężko się pozbierać, autorzy wiedzą w jakim momencie wprowadzić dramaturgię, kiedy przyspieszyć, a kiedy spowolnić akcję. Dobrze, że wydarzenia rozgrywają się w wielu miejscach, razem z bohaterami wędrujemy przez pustynię, góry, a wszystko świetnie opisane. Interesująco zostały przedstawione wszystkie obyczaje, zebrania Rady, igrzyska itp.

Bardzo istotną rolę w "Słudze Imperium" odgrywa oczywiście polityka. Różnorodne intrygi, podstępy, sojusze - czytelnicy mogą dowiedzieć się na czym to wszystko polega, poznać te mechanizmy, tok rozumowania. Niestety znowu trzeba się mocno skupić, aby wszystko zrozumieć i się nie pogubić w politycznych zawiłościach. Najlepiej też czytać wszystkie części w krótkim odstępie czasowym, bo słowniczka nie ma i nie każdą postać, wątek się pamięta. Jednak warto śledzić tę walkę o władzę i zobaczyć, jak rządzi ona człowiekiem. W książce znajdziecie też dużo scen wojennych, autorzy bardzo realnie na jej kartach oddali tę bezwzględność i brutalność. Mamy też okazję zobaczyć, jak traktowani są niewolnicy, jak ciężki jest ich los.

Bohaterowie również są niezwykle dopracowani. Mara nie została wyidealizowana i jak każdy człowiek popełnia błędy, myli się. Ma zalety, ale też wady, nie zawsze podejmuje trafne decyzje, czasem nie słucha doradców, bywa uparta. Interesujący jest Arakasi, podziwiam jego spryt i wszystko, co robi dla Imperium. Autorzy odpowiednio ukazali okrucieństwo Tasaio, Desio. Jest oczywiście jeszcze Kevin, bardzo ciekawa postać. Uświadamia on Marze irracjonalność wielu zasad, zwyczajów, działań jej świata. Poza tym też jest sprytny, bystry i mądry. To jeden z moich ulubionych bohaterów.

"Sługa Imperium" stawia przed nami wiele pytań. Każe zastanowić się, czym tak naprawdę jest honor. Czy walka za wszelką cenę, do końca, która powoduje śmierć prawie całej armii jest postawą honorową? Czy może lepiej wykazać się mądrością, sprytem i zapobiegać masakrom? Kolejnym istotnym tematem jest miłość. Mara po swoich przykrych doświadczeniach bardzo się jej boi, nie wierzy w nią, ale w głębi duszy jej pragnie. To bardzo dramatyczna historia, bo jakie szanse ma związek władczyni z niewolnikiem? Mara powinna przecież korzystnie wyjść za mąż, ze względów politycznych, a taki kandydat się pojawia. Książka uświadamia nam, że jeśli kogoś prawdziwie kochamy, chcemy dla tej osoby jak najlepiej i w pewnym momencie przestajemy myśleć o sobie.

"Sługa Imperium" to jak najbardziej udana kontynuacja, która sprostała moim oczekiwaniom. Tymczasem Wam polecam zapoznanie się z tą serią. Dla tych, którzy lubią fantastykę tego typu, jest to trylogia, którą po prostu trzeba przeczytać. Ja nadal jestem pod wrażeniem i wkrótce zabiorę się za ostatnią część.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Ocalić od zapomnienia
52 książki 2014
Book lovers
Czytam opasłe tomiska
Czytam fantastykę

niedziela, 16 lutego 2014

"Ja, anielica"

Ja, anielica - Miszczuk Katarzyna BerenikaTYTUŁ: JA, ANIELICA
AUTOR: KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK
WYDAWNICTWO: W.A.B.
DATA WYDANIA: 2011
LICZBA STRON: 380
MOJA OCENA: 7/10


Jak wyobrażacie sobie Niebo? Co by było, gdybyście mogli udać się tam tak na jakiś czas, na wycieczkę? Takie pytania musiały być nieobce Katarzynie Berenice Miszczuk, która rok po sukcesie "Ja, diablicy" napisała kontynuację tej powieści, pt. "Ja, anielica". Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ byłam ciekawa, jakie tym razem przygody czekają na Wiktorię oraz resztę diabelskiej paczki. Wiele osób twierdzi, że ta część jest słabsza od poprzedniej. Czy potwierdzam tę opinię?

Wiktoria znów jest zwyczajną studentką. Czuje się szczęśliwa u boku ukochanego i zupełnie nie pamięta o swoich przygodach w Piekle. Zaczyna jej się jednak wydawać, że Piotruś coś ukrywa i nie zachowuje się wobec niej w porządku. Oprócz tego dziewczyna coraz częściej spotyka tajemniczego mężczyznę, a wkrótce ona i Piotruś znów zostają wmieszani w diabelskie intrygi. Okazuje się, że tym razem Azazel i Beleth marzą o anielskich skrzydłach. chcą wrócić do Nieba, a Azazel planuje nawet zostać Archaniołem. Szykuje się kolejna rewolucja!

Wydaje mi się, że "Ja, anielica" nie odbiega poziomem od swojej poprzedniczki, bo znowu dużo się dzieje, jest ciekawie, zabawnie. Jednak zauważyłam taką pewną rzecz, która dotyczy obu części. Pomysł na wizję Piekła i Nieba jest bardzo dobry, interesujący, to samo tyczy się bohaterów, ale wydarzenia i akcja nie są zbyt oryginalne, przynajmniej większość. Momentami te wszystkie misje, zadania itp. są dosyć schematyczne, wręcz banalne. Nad tym aspektem autorka mogła jeszcze trochę popracować, ale całościowo powieść oczywiście wypada dobrze i zasługuje na uwagę, a już na pewno dostarcza czytelnikom rozrywki. Przy tej książce nie da się nudzić.

Wizja Nieba jest bardzo interesująca. Rzeczywiście to miejsce, gdzie wszyscy są szczęśliwi, nie cierpią na samotność i łączą ich uczucia, podczas gdy w Piekle chodzi po prostu o to, żeby się zabawić. Zachwyciły mnie piękne krajobrazy, urokliwe, baśniowe miejsca, które wywołują u czytelnika rozmarzenie. Okazuje się jednak, że i tutaj zdarzają się intrygi, walki o władzę oraz przypadki nieposłuszeństwa. Ciekawe są także zasady panujące w Niebie, możliwość terminowego pobytu oraz tajemnicze Jezioro Czasu, które pokazuje przeszłość i przyszłość. Oczywiście akcja co jakiś czas przenosi się na Ziemię i do Piekła, więc znowu mamy masę szaleństwa i duże zamieszanie.

W tej części ponownie spotykamy się z poznanymi wcześniej bohaterami, ale pojawiają się również nowi: fałszywa diablica Phylis, przebiegły anioł Moroni, przyjacielski Gabriel, rodzice Wiktorii, Zafkiel, który odpowiada za pogodę i katastrofy oraz urocze putta. Podobał mi się pomysł ze swataniem Śmierci, ale nie wiem czy autorka przemyślała to, że Śmierć chciała być rodzaju nijakiego. Denerwował mnie trochę Beleth, bo chociaż nawet go lubię, to jednak jest on egoistą, myśli, że wszystko mu wolno i może sterować życiem innych. Azazel też taki jest, ale do niego to pasuje, on ma taki być. Wkurza mnie też Wiktoria, bo kto zjada jabłko od nieznajomego, podejrzanego gościa? Chyba, że to miało być nawiązanie do Adama i Ewy, ale nie zmienia to faktu, że Wiktoria wykazała się głupotą. Poza tym cały czas daje się wciągać w te gierki i tak naprawdę pozwala Belethowi na manipulacje. Jej niektóre decyzje nie podobały mi się.

Podsumowując, jeśli podobała się Wam poprzednia część, ta powinna również przypaść do gustu, ale jeśli czuliście niedosyt i liczyliście na to, że autorka poprawi błędy, to się rozczarujecie. Rażą także liczne literówki, rodzaj męski zamiast żeńskiego itd. Osobiście miło spędziłam czas czytając tę książkę, lecz może trochę przeszkadza to, że sama akcja jest podobna do tej z poprzedniej części. Mimo wszystko daję "Ja, anielicy" tę samą ocenę co "Ja, diablicy" i pewnie za jakiś czas zapoznam się z ostatnią częścią trylogii.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
52 książki 2014
Czytam Fantastykę
Book Lovers
Czytam opasłe tomiska

piątek, 14 lutego 2014

Najpiękniejsze książki o miłości

Dzisiaj WALENTYNKI, a że jestem wielbicielką wątków romantycznych w książkach, nie byłabym sobą, gdybym nie opublikowała specjalnej notki. Chcę polecić Wam kilkanaście powieści o miłości, które szczególnie mi się spodobały lub też takich, gdzie wątek romantyczny po prostu zasługuje na uwagę. Nie są to takie typowe romansidła. Myślę, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie :)



Zacznę może od klasyki. W tej kategorii moje serce zdobyły cztery powieści:
1. "Przeminęło z wiatrem" Margaret Mitchell - to książka, którą powinien przeczytać każdy, kto lubi powieści o miłości. Oczywiście jest to historia o trudnej, nieszczęśliwej, wręcz toksycznej miłości, która ma niszczycielską siłę. Opowieść o błędach życiowych i o tym, jak łatwo przegapić prawdziwe uczucie. Wszystko rozgrywa się na tle tragicznych wydarzeń historycznych. Wyraziści bohaterowie, zaskakująca akcja, dużo stron! Polecam także kontynuacje "Scarlett" A. Ripley oraz "Rhett Butler" D. McCaig.
2. "Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Bronte - Ci, co lubią romanse historyczne powinni być zachwyceni. Tym razem przenosimy się do wiktoriańskiej Anglii - mrocznej, ciemnej, kryjącej wiele sekretów. Główna bohaterka to uboga guwernantka, która zakochuje się w opiekunie swojej wychowanki, tajemniczym Edwardzie Rochesterze. Mroczna, ale piękna historia.
3. "Rebeka" Daphne du Maurier - a to opowieść równie mroczna i tajemnicza, z wątkiem kryminalnym. Historia miłości młodej dziewczyny i wdowca, który skrywa wiele tajemnic. Największym problemem jednak okazuje się Rebeka, uwielbiana przez wszystkich, jego zmarła żona...
4. "Quo vadis" Henryk Sienkiewicz - tym razem przenosimy się do starożytności, w czasy prześladowań chrześcijan przez cesarza Nerona. Opowieść o miłości rzymskiego patrycjusza do chrześcijanki, miłości która ma ogromną siłę i jest w stanie zdziałać cuda. Bardzo wzruszająca książka.

Teraz czas na powieści obyczajowe:
1. "Ania na uniwersytecie" Lucy Maud Montgomery - to oczywiście książka wielowątkowa, ale miłość odgrywa w niej istotną rolę. To moja ulubiona część całej serii, jest bardzo wzruszająca, po prostu piękna. Historia o poszukiwaniu szczęścia i zastanawianiu się, czym jest prawdziwa miłość. Mówi o tym, że nigdy nie jest za późno, żeby naprawić swoje błędy, bo zrozumienie niektórych spraw często przychodzi po latach.
2. "Dzikuska" Irena Zarzycka - opowieść o pierwszej i jedynej miłości. Historia młodej, nieokrzesanej dziewczyny, która zakochuje się w swoim nauczycielu, studencie.
3. "Córka Robrojka" Małgorzata Musierowicz - a to najpiękniejsza współczesna interpretacja mojej ukochanej baśni "Piękna i Bestia". Wzruszająca opowieść o tym, że prawdziwa miłość nie patrzy na wygląd i jest po prostu wyjątkowa. Książka, która może czytelników wiele nauczyć.
4. "Alibi na szczęście" Anna Ficner-Ogonowska - opowieść o wielkiej determinacji w walce o miłość. Rywalem głównego bohatera jest bowiem zmarły mąż kobiety, którą pokochał. Historia o tym, że każdy zasługuje na szczęście i powinien dać szansę miłości.
5. "Biała jak mleko, czerwona jak krew" Alessandro D'Avenia - historia młodzieńczej miłości, która musi walczyć z nieuleczalną chorobą. To również opowieść o przyjaźni, która z czasem może przerodzić się w miłość.

Miłość w powieściach fantasy:
1. "Zwiadowcy 10. Cesarz Nihon-Ja" John Flanagan - może miłość nie jest tu wątkiem głównym, ale z pewnością ważnym. To wspaniała historia o tym, jak za ukochaną osobą jesteśmy w stanie wyruszyć na drugi koniec świata, aby ją odnaleźć i jej pomóc. Podziwiam determinację Evanlyn oraz jej ogromne uczucie.
2. "Hyperversum" Cecilia Randall - a to powieść, w której znajdziecie miłość, podróże w czasie, wątki historyczne, intrygi polityczne itd. Główny bohater swoją ukochaną zobaczył po raz pierwszy w kronice historycznej. Piękna opoiweść o uczuciu silniejszym niż czas i konwenanse, o miłości, która jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody.
3. "Gorączka" Dee Shulman - tutaj mamy znowu miłość silniejszą niż czas. To opowieść o trudnej miłości niewolnika do dziewczyny z bogatej i szanowanej rodziny. Do tego wszystkiego pojawia się jeszcze tajemnicza choroba...
4. "Lodowa pustynia" Maite Carranza - to zaś świetna propozycja dla tych, których zachwyca Skandynawia. Historia siedemnastolatki, która zakochała się w tajemniczym Gunnarze i uciekła z nim przed swoimi problemami do jego ojczyzny, surowej, ale pięknej Skandynawii. Okazało się jednak, że jej wybranek coś przed nią ukrywa. Masa zaskakujących zwrotów akcji!

Z pewnością są tu fani romansów paranormalnych, więc przygotowałam coś dla nich:
1. "Kroniki Obdarzonych" Kami Garcia & Margaret Stohl - tutaj również mamy oprócz trudnej miłości trochę tajemnic z przeszłości, wydarzenia historyczne i bardzo dużo akcji, zwłaszcza w drugiej części.
2. "Blask" Alexandra Adornetto - opowieść o dziewczynie, która jest aniołem i udała się z misją na Ziemię. Okazuje się jednak, że ma wiele cech ludzkich, a przede wszystkim - zakochuje się w ziemskim chłopaku.
3. "Pomiędzy" Tara Hudson - historia miłości silniejszej niż śmierć. Opowieść o dziewczynie, która jest duchem. Intrygująca, wciągająca, tajemnicza i bardzo romantyczna.
4, "Anioł" Lee Weatherly - znowu powieść o aniołach. Tym razem łowca aniołów zakochuje się w kimś, kogo powinien zabić. Zupełnie inne oblicze aniołów, ucieczki, dużo akcji.

A na koniec coś dla tych, których nie interesują dramatyczne romantyczne opowieści i wolą coś zabawnego:
1. "Serce w rozterce" Sabine Both - przezabawna opowieść o tym, jak się kończy swatanie przyjaciół. Główna bohaterka ma pomóc swojej nieśmiałej przyjaciółce w zdobyciu chłopaka. Dużo śmiechu i niespodziewanych wydarzeń.
2. "Kłamczucha" Małgorzata Musierowicz - znowu zabawna historia o tym, jak się kończy miłość do flirciarza. Aniela za swoim wymarzonym chłopakiem wyjeżdża na drugi koniec Polski i zapisuje się do szkoły poligraficznej, chociaż zupełnie nie jest tym zainteresowana. Zatrudnia się też jako sprzątaczka w jego domu i udaje zupełnie kogoś innego. Aniela ma bowiem słabość do kłamstw. Będzie naprawdę śmiesznie!

Znaleźliście coś dla siebie, a może czytaliście niektóre z tych powieści? Jakie jeszcze książki o miłości zrobiły na Was wrażenie?

czwartek, 13 lutego 2014

Liebster Blog Award

Witajcie, ostatnio dostałam aż trzy nominacje do Liebster Blog Award, więc nadszedł czas na moje odpowiedzi. Nie będę już pisała jakie są zasady tej akcji, bo chyba każdy wie, nikogo też nie będę nominowała, ponieważ uczyniłam to w zeszłym miesiącu, a bardzo wiele osób nie odpowiedziało. Oczywiście rozumiem, bo nie wszyscy chcą się bawić w takie rzeczy, a poza tym z czasem też krucho :)

Pytania od Małgorzaty Zaczytanej:
1. W jakich czasach chciałabyś/chciałbyś żyć?
Kiedyś myślałam sobie, że w średniowieczu, ale po przeczytaniu wielu książek, które pokazują realia tamtej epoki zdecydowanie mówię, że w czasach współczesnych. Przecież nie poznałabym tych ludzi, którzy są teraz dla mnie ważni, a poza tym nie przeczytałabym tylu wspaniałych książek, nie mogłabym oglądać skoków narciarskich itp.
2. Co jest dla Ciebie celem w życiu?
Chcę po prostu być szczęśliwa, być z tego życia zadowolona. Mam nadzieję, że niczego nie będę musiała żałować.
3. Czy wg Ciebie może istnieć przyjaźń między kobietą a mężczyzną?
 To jest trudne i bardzo kontrowersyjne pytanie. Myślę, że taka przyjaźń możliwa jest w bardzo młodym wieku, kiedy jeszcze nie wchodzi się w żadne związki. Później raczej nie ma ona szans. Po prostu nie wyobrażam sobie takiej sytuacji że np. jest para, ale każde z nich ma jeszcze przyjaciela płci przeciwnej i często się z nim spotyka, powierza swoje tajemnice itd. To dosyć chory układ i wydaje mi się, że praktycznie zawsze źle się kończy, więc taka "przyjaźń" i tak by nie przetrwała. Poza tym to partnerzy powinni być jednocześnie dla siebie przyjaciółmi i nie szukać bliskich relacji z osobami płci przeciwnej gdzie indziej, bo jednak przyjaźń to już poważna i bliska relacja. Co innego po prostu znajomi. Zresztą bardzo często przyjaźń między kobietą, a mężczyzną przeradza się w inne uczucie, choćby tylko chwilowe zauroczenie, ale jednak.
4. W niedzielne popołudnie najlepiej wypoczywasz...
Z reguły czytam książkę, albo gdy jest zima to oglądam skoki narciarskie.
5. Przez dwa tygodnie wczasów padał deszcz. Co robiłaś/-eś w tym czasie?
 Na pewno bym czytała, starała się zwiedzić jakieś muzea, zamki itp., pograła w gry, spacer w deszczu też może być ciekawy :)
6. Czy potrafisz przetańczyć całą noc?
Jeszcze mi się coś takiego nie zdarzyło. Niestety, ale zbytnio nie lubię tańczyć.
7. Na twojej twarzy najczęściej gości...
To już zależy od nastroju, ciężko mi powiedzieć.
8. Czy zdarzyło się, że ubrałaś/-eś się niestosownie do okazji, zupełnie inaczej jak inni?
Tak było raz na konkursie. Myślałam, że to tylko szkolne przesłuchanie, a tymczasem okazało się, że to już szkolny konkurs, który jednocześnie jest pierwszym etapem. Byli nauczyciele, goście, wszyscy na galowo, a ja tak nie do końca galowo :D
9. Jeśli byłbyś zwierzęciem, to jakim?
Mól książkowy? :D
10. Na urlop wyjeżdżasz z...
 Z rodziną.

11. Ile czasu spędzasz grając w gry komputerowe?
Gdy byłam młodsza to grałam o wiele więcej. Teraz nie mam na to czasu. Więc gram od czasu do czasu, zazwyczaj w weekend, ale też nie dużo. Może dwie godziny?

Pytania od Luka Rhei:
1. Po jakiego rodzaju książki sięgasz najczęściej?
Zazwyczaj są to powieści fantasy stylizowane na średniowiecze, ale nie tylko. Co jakiś czas czytam również powieści obyczajowe, a także coś z klasyki, np. romanse historyczne.
2. Czy poza blogiem książkowym prowadzisz jeszcze jakieś blogi (jeżeli tak to o jakiej tematyce)?
Oprócz bloga książkowego nie prowadzę żadnego innego.
3. Recenzujesz wszystkie przeczytane książki?
Staram się, ale czasami są takie powieści, o których nie jestem w stanie napisać zbyt wiele, bo np. nie wywołały u mnie żadnych emocji, ale niezbyt mi się podobały. Gdy książka bardzo mi się nie podoba, to z reguły wiem co o niej napisać. Zdarza się też, że nie recenzuję już którejś z kolei części jakiejś serii, bo po prostu bym się powtarzała. Nie piszę także recenzji lektur.
4. Wolisz wypożyczać, pożyczać, czy jesteś raczej za kupowaniem?
Wiadomo, że miło jest mieć swoje książki, ale ograniczeniem są pieniądze oraz miejsce na półkach. Z reguły kupuję więc kolejne części moich ulubionych serii lub jakieś powieści na których bardzo bardzo mi zależy i mam 90% pewności, że mi się spodobają. Biblioteki odwiedzam bardzo często, nie wyobrażam sobie, że miałoby ich nie być. Zaś jeśli chodzi o pożyczanie - lubię, gdy ktoś chce się zapoznać z książką, którą lubię, bo zawsze można wymienić się spostrzeżeniami, ale bardzo się denerwuję, gdy ktoś oddaje ją w złym stanie.
5. W jakich porach dnia/nocy czytasz najczęściej?
Zazwyczaj czytam wieczorem, przed snem, kiedy już uporam się z lekcjami albo po południu, jako chwila relaksu i przerwa od codzienności. W wakacje zdarza się, że czytam rano, gdy jeszcze leżę w łóżku.
6. Czy czytasz naraz kilka książek, czy kończysz jedną i dopiero wtedy sięgasz po następną?
Zazwyczaj czytam jedną, chyba że jest to jakaś książka związana z konkursem albo lektura, którą szybko muszę przeczytać. Takie czytanie psuje klimat.
7. Książka, którą czytałaś już kilka razy...
Takich książek jest kilka i są to po prostu moje ulubione, do których lubię wracać, czyli np. seria "Ania z Zielonego Wzgórza", seria "Zwiadowcy", "Hyperversum".
8. Jakiego autora książki przeczytałaś już wszystkie lub na pewno zamierzasz przeczytać?
Przeczytałam wszystkie książki Johna Flanagana, które dotychczas ukazały się w Polsce i każdą kolejną też zamierzam przeczytać, bo to mój ulubiony autor. Zawsze czekam z niecierpliwością na jego książki.
9. Czy na przestrzeni miesięcy/lat zmienił Ci się gust i sięgasz po książki z gatunków, których wcześniej nie ruszałaś?
Kiedyś nie czytałam fantastyki, ale to dawno temu, gdy miałam około 10-12 lat. Wszystko zmieniło się głównie za sprawą "Zwiadowców". Teraz zdarza się również, że zaczynam sięgać po powieści obyczajowe dla kobiet, ale rzadko.
10. Jak najchętniej spędzasz wolny czas?
Czytam, piszę, spotykam się, muzyka, oglądam skoki narciarskie :D
11. Twoje trzy największe marzenia.
Na pewno chcę, aby bliskie mi osoby oraz ja były szczęśliwe, poza tym marzę o tym, żeby kiedyś napisać powieść i ją wydać. Mam także nadzieję, że kiedyś będę miała okazję zobaczyć na żywo skoki narciarskie :)

Pytania od Chaotyczny Kacper:
1. Wolisz książki czy filmy?
Książki, filmy rzadko oglądam, bo wolę poświęcić ten czas na czytanie. Jakoś powieści bardziej mnie przekonują, działają na wyobraźnię i ogólnie są ciekawsze.

2. Dlaczego postanowiłeś/aś założyć bloga?
Lubię czytać książki, pochłaniam je i któregoś dnia mama mi doradziła, żeby zacząć pisać recenzje i publikować je na blogu.

3. Kto jest dla ciebie ważniejszy, rodzina czy przyjaciele? 
Rodzina i przyjaciele to są dwie zupełnie inne kategorie i nie da się ich porównać. Zarówno rodzina, jak i przyjaciele są ważni, ale każdy na inny sposób.

4. Ile godzin dziennie spędzasz na komputerze?
Są takie dni, że tylko na chwilę wejdę na bloga, a są takie, że piszę recenzje, chwilę pogram. Średnio pewnie godzina dziennie.

5. Czym jest dla ciebie Blogowanie?
To okazja, żeby podzielić się z innymi własnymi przemyśleniami, ćwiczyć pisanie, poznać wiele ciekawych osób, porozmawiać. Być na bieżąco ze światem literatury.

6. Czy spanie to marnowanie czasu? 
Nie, ponieważ nie można bez tego funkcjonować. To pozwala zebrać energię. Poza tym chociaż kiedyś nie potrzebowałam tyle snu, teraz lubię spać, gdy jestem zmęczona po dniu szkolnym.

7. Jak spędzasz sobotnie wieczory?
Czytam książki zazwyczaj, albo rozmawiam przez telefon :D

8. Co myślisz o czytelnikach swojego bloga
Cieszę się, że są, że mogę poznać ich opinie na tematy różnych książek, czasem porozmawiać. Lubię ich, to ciekawi ludzie :)

9. Uważasz że masz poukładane życie?
W wieku 17 lat chyba nikt nie ma jeszcze poukładanego życia, nie wiem co mnie czeka w przyszłości. Powiem tak: jestem osobą, która nie przeprowadza co miesiąc w swoim życiu jakichś zmian. Moje poglądy raczej się nie zmieniają, zainteresowania też nie, uczucia też nie. Tyle. Mniej więcej wiem, co chcę w życiu robić.

10. Słowo które bardzo często używasz?
Czy ja nadużywam jakiegoś słowa? O to musiałabym chyba spytać innych :)


11. Co myślisz o hejterach?
Wiadomo, że krytyka jest potrzebna, ale uzasadniona i grzeczna. Hejtowanie wszystkiego tylko po to, żeby komuś dokopać jest niepoważne albo rzucanie przykrych epitetów. Warto też od razu zaproponować co można zmienić.

środa, 12 lutego 2014

"Ja, diablica" Katarzyna Berenika Miszczuk

TYTUŁ: JA, DIABLICA
AUTORKA: KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK
WYDAWNICTWO: W.A.B.
DATA WYDANIA: 2010
LICZBA STRON: 414
MOJA OCENA: 7/10

Czasem warto oderwać się od codzienności i przeczytać jakąś lekką książkę, dla rozrywki i śmiechu. Taką powieścią jest "Ja, diablica" polskiej autorki, Katarzyny Bereniki Miszczuk. To historia oparta na dość ciekawym pomyśle, która swoją wizją zaświatów z pewnością może przyciągnąć masę czytelników.

Dwudziestoletnia Wiktoria, wracając z imprezy u znajomych, zostaje zamordowana. Trafia do Piekła, gdzie przydzielono jej posadę diablicy. Tam poznaje diabła Beletha, który wyraźnie jest nią zainteresowany. Dziewczyna nie może jednak zapomnieć o Piotrusiu, swojej studenckiej miłości. Kiedy okazuje się, że może odwiedzać Ziemię, postanawia nie rezygnować z dawnego życia. Tylko jak ukryć przed wszystkimi fakt, że jest martwa i przybywa z Piekła?

"Ja, diablica" to ogromna dawka humoru, naprawdę świetna komedia, która rozbawi każdego. Historia Wiktorii jest tak szalona i zwariowana, potwornie wciąga. Mnóstwo komicznych zdarzeń, zabawne dialogi i postacie, to wszystko sprawia, że czytając tę powieść można się nieźle bawić. Z pewnością nikt nie będzie narzekał na nudę, bo wątków w tej książce znajdziecie sporo. Wiktoria np. próbuje dowiedzieć się czegoś więcej o swojej śmierci, a rezultaty tych badań są zaskakujące. Oczywiście "Ja, diablica" ma również trochę niedociągnięć, autorka mogła ją bardziej dopracować, gdyż niektóre sceny wydają się nieco sztuczne i naciągane, ale to jeszcze młoda i początkująca pisarka.

Czytelników na pewno zaskoczy wizja Piekła. To jedna wielka imprezowania, pełna używek i rozpusty. Jego centrum to Los Diablos, szalone miasto, które nazwą nawiązuje do Los Angeles. Będziecie świadkami balu u Szatana, przeżyjecie wycieczkę po Piekle, traficie nawet do gabinetu Lucyfera. Oprócz tego możecie uczestniczyć w piekielnej rewolucji. W tej książce dzieje się naprawdę dużo, a poza tym autorka wszystko ciekawie opisała. Okazuje się np., że najgorsi złoczyńcy trafiają zupełnie gdzie indziej... Interesująca jest też posada diablicy, która daje specjalne moce i możliwości. Polega głównie na targowaniu się o dusze. Godne uwagi jest również to przechodzenie akcji, raz do Piekła, raz na Ziemię.

Nie mogłabym zapomnieć o bohaterach, którzy są chyba największym plusem tej powieści. Taka Śmierć jest np. całkiem sympatyczna i pełna czarnego humoru, prosi by zwracano się do niej w rodzaju nijakim. Mamy także dwóch diabłów - Azazela i Beletha. Z tego pierwszego jest rzeczywiście drań i krętacz, któremu nie można ufać, uwielbia intrygi i władzę. Zaś Beleth, choć daje się wciągnąć w różne gierki, cierpi na samotność i pragnie miłości. Na uwagę zasługuje także zwariowana Kleopatra, urocza staruszka Anna Kowalska, która chce nawrócić Piekło i tajemniczy kot, zwany Behemotem, na cześć tego z "Mistrza i Małgorzaty". Jest jeszcze Belfegor, sekretarka Szatana, który kiedyś był diablicą. Sam Piotruś strasznie denerwuje, jak to powiedziała Kleopatra - "ciepła klucha", ale on musi taki być, żeby było jeszcze śmieszniej.

"Ja diablica" to powieść, którą polecam osobom poszukującym czegoś zabawnego, pełnego humoru (niekiedy czarnego), zaskakującego. To historia, którą trzeba traktować z przymrużeniem oka, ale pozwala zapomnieć o wszystkich zmartwieniach. Pomimo wszelkich niedoskonałości, oceniam ją pozytywnie, pozwoliła mi się pośmiać.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
52 książki 2014
Serie na starcie
Czytam Fantastykę
Book Lovers
Czytam opasłe tomiska

Za książkę dziękuję moim ziomkom ze szkoły :D

niedziela, 9 lutego 2014

"Gorączka" Dee Shulman

TYTUŁ: GORĄCZKA #1
AUTOR: DEE SHULMAN
WYDAWNICTWO: EGMONT
DATA WYDANIA: 2012
LICZBA STRON: 428
MOJA OCENA: 9/10

Bardzo lubię książki o podróżach w czasie. Z takiej tematyki słynie Wydawnictwo Egmont, jednak serie, z którymi dotychczas się spotkałam, niestety nie przypadły mi do gustu, wręcz rozczarowały ("Trylogia Czasu", "Strażnicy Historii"). "Gorączka" Dee Shulman zaintrygowała mnie, gdy zobaczyłam jej zapowiedź w gazecie i tak kusiła przez dłuższy czas. Wiele negatywnych recenzji spowodowało, że zaczęłam odwlekać przeczytanie jej. Ostatnio stwierdziłam jednak, że jestem dosyć przekorna i często wychwalane książki mi się nie podobają, a w tych krytykowanych odnajduję urok, więc w końcu sięgnęłam po "Gorączkę" i nie żałuję swojej decyzji.

152 r., Sethos Leontis jest gladiatorem i właśnie czeka go ważna walka z Protixem. W międzyczasie zakochuje się w Liwii, niestety dziewczyna została już przyrzeczona Kasjuszowi. Pomimo tego zaczyna odwzajemniać jego uczucia, ale wie, że nie wolno jej wiązać się z niewolnikiem. Na dodatek jej matka chętnie widziałaby go w roli swojego kochanka...
2012 r., Ewa to inteligentna, ale zbuntowana i niepokorna dziewczyna, która po wyrzuceniu z kolejnej szkoły, zapisuje się do St. Magdalene's dla wybitnie uzdolnionych. Przez swoją nadmierną ciekawość i nieostrożność zapada na nieznaną chorobę. Wkrótce w jej szkole pojawia się chłopak, którego również intryguje tajemniczy wirus. Tylko dlaczego nazywa ją Liwią?

Książkę czyta się bardzo szybko i niewiarygodnie wciąga. Cała historia jest ciekawa, intrygująca, smutna, ale i piękna. Podoba mi się pomysł autorki oraz przystępny styl, jakim napisała "Gorączkę". Poza tym jestem jej wdzięczna za to, że w sumie nie ma tu trójkąta miłosnego. Ewa wie, czego chce, to nie osoba, która przez całą książkę zastanawia się, którego chłopaka wybrać. Mimo, iż niektórzy się nią interesują, to ona wyraźnie daje im do zrozumienia, że nie jest zainteresowana. Za to naprawdę wielki plus. Seth zaś nie został przedstawiony jako wszechmocny heros. Shulman opisała jego cierpienie, bezsilność, co sprawia, że jest po prostu ludzki, realny. Całą powieść urozmaica oczywiście Starożytny Rzym, świetne tło dla tej historii.

Bardzo mi się podoba przeplatanie dwóch rzeczywistości. Na zmianę śledzimy wydarzenia z przeszłości i teraźniejszości, co sprawia wrażenie, jakby wszystko działo się równolegle. Podróże w czasie też owiane są tajemnicą i dokładnie nie wiadomo, jak to się dzieje. Interesujący jest Parallon, do którego najpierw przeniósł się Seth, to ciekawe miejsce, bardzo zagadkowe. Oczywiście prawdopodobnie sprawcą całego zamieszania jest gorączka, niesamowity wirus, którego tajniki próbują poznać główni bohaterowie. Coś takiego rzadko występuje w literaturze, więc kolejny plus.

"Gorączka" łączy w sobie wiele gatunków. Wydarzenia, które rozgrywają się w starożytności to właściwie dramat, smutna historia gladiatora i dziewczyny z "dobrego domu", opowieść o miłości bez szans, ale jednocześnie podkreślająca jej wielkość i siłę. Oprócz tego znajdziecie elementy fantastyczne, np. science fiction. Powieść Dee Shulman opowiada nam o nieszczęśliwych osobach, które pragną miłości. Ewa jest nierozumiana i niekochana przez rodziców, nie może znaleźć swojego miejsca. "Gorączka" mówi także o przyjaźni. Nie jest łatwo znaleźć prawdziwego przyjaciela, a co zrobić, gdy okazuje się, że bliska nam osoba postępuje źle?

"Gorączkę" polecam tym, którzy lubią opowieści o trudnej miłości, o pokonywaniu czasu. To także gratka dla lubiących zagadki i tajemnicze zjawiska. Myślę, że ta książka, choć może nie jest pozbawiona jakichś drobnych niedociągnięć, powinna się Wam spodobać i zainteresować Was. Nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam kolejną część.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
52 książki 2014
Serie na starcie
Czytam Fantastykę
Book Lovers
Czytam opasłe tomiska

sobota, 8 lutego 2014

MÓJ BLOG NA FEJSIE

To będzie krótka notka, po prostu chcę Was poinformować, że mój blog jest już na FACEBOOKU (chociaż ogólnie za fejsem nie przepadam). Będzie się tam pojawiało trochę ciekawostek ze świata książek, ale nie tylko :) Zapraszam!

https://www.facebook.com/pages/W-Krainie-Ksi%C4%85%C5%BCek-Stelli/428996813897036?bookmark_t=page

piątek, 7 lutego 2014

"Krok do szczęścia"

Okładka książki Krok do szczęściaTYTUŁ KROK DO SZCZĘŚCIA
AUTOR: ANNA FICNER-OGONOWSKA
WYDAWNICTWO: ZNAK
DATA WYDANIA: 2012
LICZBA STRON: 416
MOJA OCENA: 8/10

Krótko po przeczytaniu "Alibi na szczęście" postanowiłam pośledzić dalsze losy bohaterów i sięgnęłam po "Krok do szczęścia". Byłam bardzo ciekawa jak wszystko się potoczy, a także czy druga część jest na podobnym poziomie jak poprzednia. Czy Anna Ficner-Ogonowska napisała udaną kontynuację?

Trwają przygotowania do ślubu Dominiki, a ten wyjątkowy nastrój udziela się również Hance, choć nie zawsze wpływa na nią korzystnie. Kobieta przypomina sobie własne wesele i nie potrafi udźwignąć tych wspomnień, boi się. Zaczyna unikać Mikołaja, a jego cierpliwość powoli słabnie. Tylko Dominika ma nadal pomysły na wszystko. Na dodatek Hania odkrywa kilka tajemnic z przeszłości i spotyka osoby z nimi związane. Czy poradzi sobie z tym wszystkim? Czy ona i Mikołaj będą wreszcie mogli być szczęśliwi?

W tej części znowu dużo się dzieje i jedynie na początku akcja była dosyć wolna, właściwie aż za bardzo. Czytelnicy mogą śledzić zmiany w życiu nie tylko głównych bohaterów. Plus dla autorki za to, że pojawiają się nowe postacie, które wprowadzają sporo zamieszania... Dzięki temu na nudę nie można narzekać. Opisy nadal są barwne i urzekające, także te, które mówią o uczuciach. Pod tymi wszystkimi względami "Krok do szczęścia" nie jest słabszy od poprzedniej części.

Niestety, trochę denerwowało mnie zachowanie Hanki, które nadal się nie zmieniło i o ile w poprzedniej części było zrozumiałe, o tyle teraz może czytelnika po prostu wkurzyć. Naprawdę bardzo jej współczuję i rozumiem, że nie potrafi zapomnieć, ale po pierwsze, ma się wrażenie, że autorka znowu powtarza to, co już było, a po drugie Hania strasznie traktuje Mikołaja. A to ucieknie, to nie przyjdzie, nie odezwie się itp. Powinna albo powiedzieć, że nie jest jeszcze gotowa na związek, albo wziąć się w garść i nie robić z niego wariata. Na szczęście najgorzej było tylko na początku książki i raczej szczególnie nie zepsuło jej odbioru.

"Krok do szczęścia" jest wzruszającą opowieścią o miłości, cierpliwości, radzeniu sobie z własnym lękiem, wspomnieniami. Uświadamia, że warto dać swojemu życiu drugą szansę, bo nigdy nie wiadomo co wspaniałego może nas jeszcze spotkać. Pokazuje także, jak trudne, ale potrzebne jet odkrywanie przeszłości. Nie może to jednak sprawić, że zapomnimy o tym, co jest teraz. Historia ta uczy również tego, aby nie bać się życia i nie zmarnować go.

"Krok do szczęścia" jest tylko odrobinę słabszy od poprzedniej części i to głównie ze względu na zachowanie Hanki. Pomimo tego książka bardzo mi się podobała i polecam ją tym, którzy lubią mądre powieści obyczajowe, które pokazują, że życie jest niezwykłe. Świetna lektura na zimę.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
52 książki 2014
Book Lovers
Czytam opasłe tomiska

czwartek, 6 lutego 2014

Podsumowanie stycznia

Przez kilka dni nie dodawałam żadnych notek, ponieważ jestem chora i korzystałam jedynie z telefonu. Na szczęście mogę już podsumować poprzedni miesiąc :)

Przeczytane książki: 9 ("Namiestniczka. Księga III", "Lalka", "Dziewiąty legion", "Błękitny Zamek", "Morska Twierdza", "Pani Krainy Mgieł", "Lodowa korona", "Alibi na szczęście", "Ogniem i mieczem")
Liczba opublikowanych recenzji: 9
Liczba postów: 16
Liczba komentarzy (nie liczę tych do wyzwań, moich, ani odpowiedzi konkursowych): 107
Liczba wyświetleń: 1 777
Liczba przeczytanych stron: 4509

Wyzwania:
52 książki 2014: 8
Ocalić od zapomnienia: 7
Book Lovers: 6
Czytam fantastykę: 5
Serie na starcie: 4
Czytam opasłe tomiska: 3
Grunt to okładka: 2

sobota, 1 lutego 2014

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA - LUTY

Zaczynamy kolejny miesiąc z wyzwaniem OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA. W komentarzach zamieszczajcie tytuł, autora oraz link do recenzji :) Pobijmy wynik 35 książek!!! Można do nas dołączyć w każdej chwili, ale liczą się recenzje opublikowane już tylko w tym miesiącu - styczniowa odsłona została zamknięta.

POWODZENIA I WIELU WSPANIAŁYCH KSIĄŻEK :)



A TUTAJ REGULAMIN, ZAPISY, UCZESTNICY:
http://kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com/p/wyzwania-2014-r.html

PODSUMOWANIE STYCZNIA:
http://kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com/2014/02/styczen-z-wyzwaniem-ocalic-od.html

Styczeń z wyzwaniem Ocalić od zapomnienia - PODSUMOWANIE

Czas na pierwsze podsumowanie mojego wyzwania OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA. Bardzo się cieszę, że już jest nas 20, a na początku stycznia było tylko 7 i bałam się, że tak już zostanie. Na szczęście okazuje się, że sięgacie także po te nieco starsze książki.


A oto Wasze recenzje, a obok nicków znajduje się liczba przeczytanych dotychczas książek:

1. Aga C 2
"Wielki Gatsby" Francis Scott Fitzgerald

2. Aluba 2

3. ania notuje 1

4. antler 1

5. Elly 2

6. izkalysa 1

7. Joanna Kulik 0 

8. Keira K. 3


10. Książkozaur 2

"Papieżyca Joanna" Donna Wolfoolk Cross


12. maribel 1


14. Mone Xvt 2

15. prosperiusz 1

16. post meridiem 1

17. sygin09 2

18. Stella Aga 7 (ja)

19. StrawCherry 1


ŁĄCZNIE PRZECZYTALIŚMY 35 KSIĄŻEK, CIEKAWE JAK BĘDZIE W LUTYM :) NIE LICZĄC MNIE NAJWIĘCEJ KSIĄŻEK PRZECZYTAŁY KLAUDYNA MACIĄG (4) I KEIRA K. (3). GRATULACJE, ALE OCZYWIŚCIE BRAWA NALEŻĄ SIĘ WSZYSTKIM. PAMIĘTAJCIE, ŻE NA KONIEC ROKU DLA OSOBY, KTÓRA PRZECZYTA NAJWIĘCEJ, PRZYGOTUJĘ NAGRODĘ KSIĄŻKOWĄ :)

uwaga!!!! JEŚLI ZAPOMNIELIŚCIE PODESŁAĆ RECENZJĘ JAKIEJŚ KSIĄŻKI, TO POPROSZĘ O LINK W KOMENTARZU DO TEGO POSTA. PRZEJRZAŁAM WASZE BLOGI I CHYBA DWA RAZY ZDARZYŁO SIĘ, ŻE ZAPOMNIELIŚCIE MI GO PODAĆ. OCZYWIŚCIE NIC SIĘ NIE STAŁO, ALE SZKODA, GDYBY COŚ ZOSTAŁO PRZEOCZONE :)

DO WYZWANIA LICZĄ SIĘ WSZYSTKIE KSIĄŻKI WYDANE PO RAZ PIERWSZY PRZED 2000 ROKIEM, OPRÓCZ POWIEŚCI MOŻE TO BYĆ TAKŻE NP. POEZJA. W RAZIE PYTAŃ PISZCIE W KOMENTARZACH :)

Czytelnicy