poniedziałek, 25 czerwca 2012

"Ziemia skuta lodem" z dala od ojczyzny

  „ Z dala od bliskich tak nagle rzucił los”. Ten fragment piosenki „Rzeka marzeń” przypomina mi trzecią księgę „Zwiadowców” pt.: „Ziemia skuta lodem”, autorstwa Johna Flanagana. Ojczyzna coraz dalej, już nie ma odwrotu…  Will i Evanlyn zostali pojmani. Na pokładzie wilczego okrętu zmierzają do śnieżnej krainy, Skandii. Tymczasem Halt i Horace ruszają na ratunek. Czy ocalą przyjaciół, zanim będzie za późno? Nie możecie przejść obojętnie obok tej książki!
   „Ziemia skuta lodem” to opowieść o tęsknocie za ojczyzną. Obcy ludzie, odległe ziemie… Główni bohaterowie za wszelką cenę próbują do niej powrócić. Jednak nie jest to takie proste. Mamy okazję śledzić ich walkę o wolność i poczuć to pragnienie powrotu. Myślę, że po tej lekturze wszyscy czytelnicy docenią to, że mają swój przytulny dom.
  John Flanagan zabiera nas na wędrówkę do Skandii, dzięki czemu mamy okazję poznać nową krainę i jej kulturę. Autor świetnie opisał surowość klimatu Skandii, poznacie zasady rządzące tym krajem, a szalone sztormy pochłoną każdego z Was!
  „Ziemia skuta lodem” jest historią o przyjaźni i poświęceniu. Halt, aby ratować Willa jest gotowy do wypowiedzenia posłuszeństwa królowi. Później razem z Horac’em przemierzają Galię i tu pojawiają się kolejne problemy. Bohaterowie będą musieli przeciwstawić się okrucieństwu, na które przecież nie można pozwolić. Dobro musi zwyciężyć – takie jest przesłanie tej książki.
  Trzecia księga „Zwiadowców” mówi nam, jak ciężki jest los niewolników. Ich życie to powolna śmierć… Kolejnym tematem w niej poruszanym są narkotyki, od których tak trudno się uwolnić. Ważne, by osobie uzależnionej pomógł ktoś bliski.
  Czasem największy wróg może okazać się naszym przyjacielem. Zdarza się, że pomoc nadchodzi z najmniej oczekiwanej strony. Dzięki tej książce dowiecie się, ile znaczy wyciągnięta pomocna dłoń. Przekonacie się, jak wielkie znaczenie ma przyjaźń. Autor chce powiedzieć czytelnikom, że zawsze warto naprawić swój błąd, na poprawę nigdy nie jest za późno. Przeczytacie także jak rozkwitła przyjaźń Willa i Evanlyn.
  Myślę, że fanom całej serii nie trzeba polecać tej książki. Zachęcam więc do jej przeczytania wszystkich wielbicieli przygód, wzruszeń, ale i dawki humoru!

czwartek, 21 czerwca 2012

Antyutopijna powieść - "Żelazny Cierń"

  Wokół nas coraz więcej samochodów, komputerów itp. A czy zastanawialiście się, jak wyglądałby świat z żelaza? Pełen maszyn i tajemnic... Książka "Żelazny Cierń" autorstwa Caitlin Kittredge pozwala nam puścić wodze wyobraźni.
  Antyutopijna, mroczna, z elementami science-fiction powieść wprowadza czytelników w nastrój idealnie pasujący do całej fabuły. To książka ponura, ale intrygująca. Przepełniona fascynującą mitologią. Przedstawia Świat Żelaza. Żelazne zasady, groźny wirus, bezlitośni Nadzorcy...
  Aoife z niepokojem czeka na swoje szesnaste urodziny. Tego dnia może dostać Obłędu, podobnie  jak reszta jej rodziny. Zanim to następuje, dziewczyna dowiaduje się, że jej brat potrzebuje pomocy. Nastolatka wraz z przyjacielem Calem i tajemniczym przewodnikiem Deanem, wyrusza na poszukiwania i pomoc bratu.
  "Żelazny Cierń" to powieść o niewoli wyobraźni. Wszystkim zabroniono czytać fantastykę, mówić o wróżkach, elfach itp. Władze próbują sami ułożyć cały świat, narzucić swoje zasady. Jednak życie bez wyobraźni i marzeń jest puste. Bohaterom tej książki nie wolno w nic wierzyć, więc czy taki byt ma sens?
  Ta powieść opowiada nam o poszukiwaniu prawdy. Każdy ma prawo ją poznać, musimy walczyć o nią. Nikt nie może być oszukiwany, żyć w zakłamaniu! To historia o poznawaniu samego siebie, swojego istnienia, korzeni, celu. Ale także o trudnych decyzjach i ryzyku, które się z nimi wiąże.
  Myślę, że "Żelazny Cierń" ma nam kilka ważnych rzeczy do przekazania. Aoife za wszelką cenę chciała pomóc bratu, uratować go. To piękny przykład braterskiej miłości. Przecież każdy z nas w takiej sytuacji powinien postąpić tak jak ona. Kolejnym ważnym tematem poruszanym w tej powieści, jest przebaczenie. Każdy zasługuje na drugą szansę, jeśli tylko pragnie się zmienić. Czasami popełniamy błędy, ale zmieniamy się za sprawą uczuć, drugiej osoby.
  "Żelazny Cierń" polecam wszystkim, którzy chcieliby przeczytać coś niecodziennego. W pierwszej połowie książki, akcja trochę się rozwleka, ale dzięki temu powstaje pełen grozy i napięcia nastrój. Myślę, że fani książek fantasty nie będą zawiedzeni.

piątek, 15 czerwca 2012

"Płonący most" - droga bez powrotu

  Will wraz z przyjaciółmi powraca! A przed nimi nie lada wyzwanie, muszą odkryć i zniweczyć plany Morgaratha. Wędrując przez Celtię, trafiają na pewien trop, a także spotykają tajemniczą dziewczynę, Evanlyn.
  Seria "Zwiadowcy" z pewnością się rozkręca. Księga druga nie jest słabsza od poprzedniej i spodoba się wszystkim fanom "Ruin Gorlanu". John Flanagan udowodnił, że ma jeszcze wiele pomysłów, a nas czeka dużo czytania! Kto by pomyślał, że opowieść na dobranoc (autor początkowo wymyślał historię Willa dla swojego syna) zamieni się w poczytną serię książek.
  Przede wszystkim czekają na nas nowi bohaterowie, kraje, kultury. Czytelnicy poznają i zwiedzą Celtię, kraj sąsiadujący z Araluenem. Spotkają Skandian - wojowników z Północy oraz niebezpiecznych wargali. Ponadto do głównych bohaterów dołączy bardzo ciekawa postać - złotowłosa Evanlyn. Wszyscy wpłyną znacząco na losy Willa, Horace'a, Halta.
  W tej części pojawi się wiele tajemnic. Będziemy mieli okazję zapoznać się ze strategiami wojennymi, które skłonią nas do logicznego myślenia. Przed nami i bohaterami wiele pytań. Nic nie będzie takie, jakie się wydaje. Czego szukają Skandianie z dala od swych ziem? Czy Evanlyn to rzeczywiście zwykła służąca? Po co Morgarathowi górnicy? Na szczęście dla zwiadowców nie ma pytań bez odpowiedzi.
  "Płonący most" to opowieść o trudnych wyzwaniach, które czekają na głównych bohaterów. Horace w gniewie rzuca rękawicę Morgarathowi, co skazuje go na niemal pewną śmierć. Will i Evanlyn, by uratować królestwo muszą spalić most, jednak sprawy się komplikują, trzeba zaryzykować, a drogi powrotnej do Araluenu nie ma... Ta historia świetnie odzwierciedla powiedzenie: spalić za sobą wszystkie mosty. Porusza ważny problem - czy warto poświęcić swoje bezpieczeństwo, a nawet życie dla dobra kraju i przyjaciół?
  Zakończenie książki jest bardzo wzruszające, myślę, że niejedna osoba uroni kilka łez. To będzie opowieść o wielkiej determinacji i przyjaźni. Okaże się, że nawet pozornie nieczuła osoba, może kogoś pokochać. A kontynuację tej historii znajdziecie w "Ziemi skutej lodem".

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Poznaj życie celebrytów w książce "Córki łamią zasady"

  Czy bogate i znane dziewczyny zawsze są snobistyczne oraz wredne? Czytając "Córki łamią zasady" autorstwa Joanny Philbin przekonacie się, że nie! Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak to jest być sławnym, koniecznie sięgnijcie po tę książkę.
  Carina Jurgensen odkrywa oszustwa swojego ojca i jego firmy. Lekkomyślnie informuje o tym dziennikarzy, a tym samym łamie jedną z zasad celebrytów. Za karę zostaje odcięta od pieniędzy i musi nauczyć się żyć jak normalna nastolatka. Jednocześnie podejmuje się organizacji Balu Zimowego, poznaje fajnego chłopaka, a także popełnia 1000 błędów. Czytelnik nie będzie się nudził!
  "Córki" opowiadają o trudnych relacjach w rodzinach celebrytów. Rodzice w ogóle nie interesują się swoimi dziećmi, przez co nie łączą ich żadne uczucia. Dzieci nie mają prawidłowych wzorców, czują się samotne, opuszczone, niechciane. Z takimi problemami borykają się główni bohaterowie tej książki, dlatego uważam, że powinni ją przeczytać także rodzice.
  Powieść uczy nas samodzielności i odpowiedzialności. Każe dokonywać własnych wyborów, dotyczących przyszłości, nawet jeśli rodzice mają wobec nas inne plany. Radzi, by bez względu na sławę, pieniądze, prowadzić normalne życie. Mówi o tym, iż bogactwo nie sprawia, że jesteśmy prawdziwie szczęśliwi. Książka porusza także temat uczciwości, kłamstw. Zawsze powinniśmy być lojalni wobec innych i unikać zakłamań, przekrętów.
  "Córki łamią zasady" to historia o przyjaźni i miłości. Przyjaźń daje nam siłę do walki z przeciwnościami, dlatego należy o nią dbać. Jest cenniejsza niż sława i pieniądze. Zaś rzekomo idealny chłopak, nie zawsze taki jest. Ta książka mówi nam również o tym, że warto dać innym drugą szansę. Często można jeszcze naprawić swój błąd, pogodzić się. Wystarczy tylko chcieć.
  Joanna Philbin pisze lekkie, ale zarazem mądre powieści, które nakłaniają do przemyśleń. Czyta się je bardzo przyjemnie. "Córki łamią zasady" mogą czytelników wiele nauczyć. Dlatego polecam je wszystkim nastolatkom.

sobota, 9 czerwca 2012

Książka ponadczasowa - "Ania z Zielonego Wzgórza

  Młodzież nie lubi czytać lektur, to normalne. Jednak uważam, że jest pewna lektura inna niż pozostałe. To "Ania z Zielonego Wzgórza", autorstwa Lucy Maud Montgomery. Niektórzy nie sięgają po nią, właśnie dlatego, że to obowiązkowa książka w podstawówce. Popełniają wielki błąd. Dlaczego? Przekonajcie się!
  "Ania z Zielonego Wzgórza" to urokliwa i wzruszająca powieść o osieroconej nastoletniej Ani, której losy w wyniku nieporozumienia splatają się z losami Maryli i Mateusza - rodzeństwa w podeszłym wieku. Kiedy dziewczynka zamieszkuje na Zielonym Wzgórzu, jej życie nabiera barw, radości, szczęścia.
  Ania to osóbka o nieprzeciętnym charakterze. Jest żywiołowa, wesoła, nieco zbuntowana. Pomimo tego, łatwo popada w zamyślenie, a nawet "otchłań rozpaczy", jak to sama nazwała. Myślę, że Ania w każdym czytelniku może wzbudzić ogromną sympatię. Jej po prostu nie da się nie lubić. Wydaje mi się, iż niejedna nastolatka może odnaleźć w niej własne cechy. Imponująca jest wyobraźnia Ani, która czasami bywała niezwykle przydatna, innym razem sprawiała dziewczynie dużo kłopotów. Na uwagę zasługują również pozostali bohaterowie, z których każdy jest na swój sposób oryginalny, zupełnie inny od pozostałych.
  Kolejną zaletą tej książki jest to, że ma swoje kontynuacje, bowiem cała seria liczy 8 tomów oraz zbiory opowiadań. Ponadto w książce "Droga do Zielonego Wzgórza" autorstwa Budge Willson, opisano losy Ani zanim przybyła na Zielone Wzgórze. Dzięki temu możemy towarzyszyć bohaterce przez całe jej życie oraz mieć zapewnioną rozrywkę na wiele dni.
  Czytając "Anię z Zielonego Wzgórza" czytelnik raz się śmieje, raz płacze. To powieść, która wzbudza w odbiorcy tak wiele uczuć i emocji! Przez cały czas coś się w niej dzieje! Zawiera wiele komicznych wydarzeń, chociażby ufarbowanie przez Anię swoich włosów na zielono, przyprawienie tortu kroplami żołądkowymi, upicie Diany. Gwarantuję, że czytając tę książkę, nikt nie będzie się nudził.
  Uroku powieści dodaje przepięknie opisana sceneria Wyspy Księcia Edwarda: morze, pola, czerwone drogi, gospodarstwa domowe. Poza tym książka nie ma w sobie żadnej sztuczności. Czytelnikowi może się wydawać, iż to wszystko dzieje się naprawdę.
  "Ania z Zielonego Wzgórza" to powieść o pragnieniu akceptacji, przyjaźni. Opowiada ona o marzeniach, które czasem tak nieoczekiwanie się spełniają. Mówi o tym, że każdy ma prawo do szczęścia i każdemu może ono być dane.
  Cała seria jest ponadczasowa. Czytają ją całe pokolenia: nasze babcie, mamy, a teraz my. Mimo iż akcja dzieje się na przełomie XIX i XX w., wiele wydarzeń oraz rozterek, z którymi boryka się Ania, nie jest obcych współczesnym nastolatkom.
  "Ania z Zielonego Wzgórza" zainteresuje Was już od pierwszych stron. Każdy niepozbawiony wrażliwości człowiek, nie będzie w stanie się od niej oderwać. Porzuci swoje codzienne obowiązki i razem z Anią będzie przeżywał niesamowite przygody.

środa, 6 czerwca 2012

"Ruiny Gorlanu" - świat ze snów

 Barwna, epicka opowieść o odwadze i przyjaźni. Tymi słowami scharakteryzowano pierwszą księgę serii "Zwiadowcy", pt.: "Ruiny Gorlanu", autorstwa John'a Flanagana. Ta książka jest ważnym wydarzeniem w dziejach literatury fantasty. W krótkim czasie zdobyła rzeszę fanów i stała się światowym bestsellerem. Czy zasłużyła na to? Z pewnością.
  Fantasy bez magii. Czy to jest możliwe? Tak wiele osób nie wyobraża sobie powieści fantasty bez czarownic, wampirów, złych czarnoksiężników, zaklęć itp. John Flanagan udowodnił, że są to stereotypy. Dobra fantastyka nie musi opierać się na magii. "Ruiny Gorlanu" to czysta przygoda. I są 1000 razy lepsze od "Harry'ego Pottera", "Zmierzchu" i wielu innych. Książka zawiera w sobie tyle emocji, uczuć, determinacji. I właśnie w tym tkwi siła!
  Araluen, 643 rok Wspólnej Ery. Zły "hrabia" Morgarath znów planuje zemścić się na królestwie i królu Duncanie. Tymczasem dla 15-letniego, osieroconego Willa i jego przyjaciół nadchodzi czas wyboru. Muszą zdecydować, kim chcą zostać w przyszłości. Chłopak pragnie być rycerzem. Niestety, ze względu na swój niski wzrost i delikatną posturę, nie zostaje przyjęty do Szkoły Rycerskiej. Tajemniczy człowiek w maskującej pelerynie z kapturem, proponuje Willowi naukę. To Halt, członek Korpusu Zwiadowców, ludzi owianych legendą. Czy Will także do nich dołączy?
  Już sama okładka zachęca do czytania i idealnie oddaje klimat panujący w książce. Tajemnicze ruiny, zagadki, niebezpieczeństwa - to jej główne składniki. Powieść jest niezwykle wciągająca, czasem wzruszająca, momentami zabawna, ale też nieco przerażająca...
  "Ruiny Gorlanu" przedstawiają świat stylizowany na średniowieczu. Zachwycą wszystkich wielbicieli tej epoki. Czytelnicy mają okazję przeżyć rycerskie polowania, nauki, walki; zwiedzić okazałe zamczyska, a przede wszystkim oderwać się od telefonów, komputerów i innych wynalazków współczesności. Autor pisze tak, że przed naszymi oczami pojawia się wszystko, co zostało zawarte na kartach powieści. Opisy są właśnie takie, jakie być powinny - ciekawe, bez zbędnej długości i przynudzania.
  John Flanagan stworzył tak wielu wspaniałych i różnych od siebie bohaterów. Jest Alyss - wysoka i smukła dziewczyna, urodzona dyplomatka, którą Will darzy szczególną sympatią. Tajemniczy, z pozoru zamknięty w sobie Halt. Zarozumiały, nieprzyjazny "osiłek" Horace, który z czasem się zmienia. Jego przemiana została świetnie opisana - wydarzenia, czynniki, które ją spowodowały. Czasem nie mogę uwierzyć, że z początku czarny charakter stał się moim ulubionym bohaterem tej serii. Jeśli chcecie poznać innych, musicie sięgnąć po "Zwiadowców".
  "Ruiny Gorlanu" opowiadają o sile przyjaźni, która może przezwyciężyć wszystko. Mówią nam, że prawdziwi przyjaciele są gotowi do poświęceń. Ryzykują własne życie, by ocalić bliskich. Przyjaźń przychodzi czasem w najmniej oczekiwanym momencie, ale zawsze wtedy, gdy jej potrzebujemy. Dzięki tej książce zrozumiałam, że bywa tak, iż nawet nasi wrogowie mogą stać się naszymi powiernikami i najbliższymi osobami.
  Marzenia się spełniają, trzeba tylko chcieć. Choć nie zawsze dokładnie tak, jak byśmy sobie zapragnęli. Czasem to, co nas przeraża, może okazać się sensem naszego życia. Will miał okazję przekonać się o tym. Okazało się, że nie musi być rycerzem, aby walczyć w obronie ojczyzny. Wystarczy odwaga, poświęcenie, pasja i przyjaźń.
  "Ruiny Gorlanu" to prawdziwe arcydzieło. Spodobają się dziewczynom, chłopakom, nawet dorosłym. To mądra, zostająca w pamięci i sercu książka, która zasługuje na miano "przyjaciela człowieka".

wtorek, 5 czerwca 2012

"Dziwne losy Jane Eyre" - historia miłości w czasach wiktoriańskich

  Chcielibyście wiedzieć, jakie książki czytały kiedyś panny i kobiety? Zresztą nadal czytają! Pragniecie znaleźć się w epoce wiktoriańskiej? W takim razie koniecznie sięgnijcie po powieść słynnej autorki Charlotte Bronte pt.: "Dziwne losy Jane Eyre.
  To historia o ubogiej, osiemnastoletniej guwernantce. Jane miała trudne dzieciństwo, najpierw została osierocona, później była źle traktowana przez rodzinę, a nawet bita. Z chwilą, gdy dziewczyna rozpoczyna nowe życie, poznaje Edwarda Rochestera, opiekuna jej uczennicy. Pomimo dużej różnicy wieku (blisko 20 lat), zakochują się w sobie. Niestety, ukochany Jane skrywa pewien mroczny sekret, który może uniemożliwić im wspólne i szczęśliwe życie...
  "Dziwne losy Jane Eyre" mówią nam o poszukiwaniu szczęścia i prawdziwej miłości. Autorka zastanawia się, czy w imię miłości można zrezygnować ze swoich zasad i poglądów. Jednocześnie powieść uświadamia nam, że prawdziwa miłość nie przemija i przetrwa wszystko. Jeśli prawdziwie kogoś kochamy, nigdy o nim nie zapomnimy. Nawet jeśli będziemy daleko od tej osoby, ona zawsze będzie w naszym sercu.
  Dzięki tej książce czytelnik przekona się, że prawdziwa miłość nie patrzy na wiek, majątek, urodę. Kiedy ona przychodzi, te rzeczy nie mają znaczenia. Poza tym "Dziwne losy Jane Eyre" uświadamiają, że ukochanej osoby nie zostawia się w chorobie, kalectwie. Gdy kogoś kochamy, jesteśmy z nim na dobre i na złe.
  Ta powieść to skarbnica wiedzy o Anglii w czasach wiktoriańskich. Możemy z niej wiele dowiedzieć się o zwyczajach wtedy panujących, ludziach i ich życiu, a także pięknych dworach... Myślę, że dla osób interesujących się historią to prawdziwa gratka. Dzięki ciekawym opisom możemy poczuć tę niesamowitą, tajemniczą atmosferę.
  "Dziwne losy Jane Eyre" radzą nam, by zawsze postępować zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami. Utwierdzają nas w przekonaniu, że jeśli będziemy dobrze czynić, to dobro prędzej, czy później do nas wróci. Jednocześnie kara za złe czyny jest nieunikniona. Można powiedzieć, że Jane przeżyła dzięki temu, że kierowała się pięknymi ideami. Jej siła woli, cierpienia i uczucia zostały docenione i wynagrodzone.
  Tej książce nie mam nic do zarzucenia. Została napisana pięknym literackim stylem, jest bardzo ciekawa i wciągająca. Co najważniejsze - może czytelnika wiele nauczyć, a także uwrażliwić. Polecam ją wszystkim, którzy lubią czytać niebanalne powieści o miłości, z historią w tle. Gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni.

niedziela, 3 czerwca 2012

Każdy czasem ma "Serce w rozterce"

  Do czego doprowadza nieśmiałość? Czy koleżeńska pomoc może czasem wymknąć się spod kontroli? Na te pytania znajdziecie odpowiedź w powieści Sabine Both "Serce w rozterce".
  Sanni, najlepsza przyjaciółka Mii jest zakochana na zabój, ale nie ma odwagi odezwać się choćby słowem do Juliusa, obiektu swoich westchnień. Prosi przyjaciółkę o pomoc. Dziewczyna ma ją zeswatać z chłopakiem. Obmyślony plan wydaje się być genialny. Sanni nie przewidziała tylko jednego - co jeśli Mia i Julius zakochają się w sobie?
  Już sam tytuł książki jest bardzo sympatyczny i zachęca do lektury. Osobiście nie zawiodłam się. Czytając "Serce w rozterce" śmiałam się do łez. To idealna powieść na poprawę humoru po np. złamanym sercu. Zresztą, czy ta historia nie zdarza się często wśród nastolatek?
  "Serce w rozterce" to opowieść o przyjaźni i miłości. Uczy nas lojalności wobec bliskich i radzi, by najpierw wszystko przemyśleć, a dopiero potem iść za porywem serca. Autorka zastanawia się, ile możemy poświęcić w imię przyjaźni, a ile w imię miłości. Lepiej mieć złamane serce i dać kosza chłopakowi, czy zranić przyjaciółkę? Ta książka może nas nauczyć tego, że niektóre sprawy lepiej załatwiać samemu i nie wyręczać się innymi. Poza tym mówi, że nie da się mieć planu na życie. Miłość przychodzi niespodziewanie, każdy dzień może nas zaskoczyć.
  Sabine Both porusza ważny dla nastolatek problem - nieśmiałość. Napisała do czego może ona doprowadzić. Mam nadzieję, że dzięki tej książce wiele dziewczyn zrozumie, iż czasem warto przełamać strach, bowiem możemy wiele stracić. Poza tym, jeśli nie zwalczymy nieśmiałości od razu, potem będzie jeszcze gorzej. Zresztą, jak chcemy spotykać się z kimś, skoro boimy się odezwać do niego?!
  W tej powieści nie ma wielu wątków, wzniosłych myśli, rozbudowanych opisów. Toteż nie jest ona dla tych, którzy chcieliby przeczytać coś naprawdę ambitnego. Sama akcja również może niektórych rozczarować swoją prostotą i przewidywalnością. Jednak książka została napisana tak, że brak w niej nudnych momentów, a wszystko dzieje się bardzo szybko.
  Uważam, że to godna polecenia książka dla nastolatek, które chciałyby w wolnej chwili przeczytać coś lekkiego i niezbyt skomplikowanego. To wartościowa powieść, aczkolwiek bez tej wspaniałej "otoczki". Myślę, że nie będziecie żałować, gdy po nią sięgniecie. Dostarczy Wam ona wiele uśmiechu, optymizmu, zabawy i radości!

Czy można zaufać drugiej osobie? - "Kradzione róże"

   "Kradzione róże" to kolejna powieść autorstwa Anny Łaciny. Tym razem pisarka podjęła się tematu odpowiedzialności i zaufania. I tak powstała niezwykle intrygująca historia, o zabarwieniu kryminalnym.
  Studiująca medycynę Jaśmina, wyrusza wraz z przyjaciółmi na wakacje do Grecji. Próbuje zapomnieć o Romku, chłopaku, w którym jest od dwóch lat zakochana. Czy on jej na to pozwoli? Zaś Róża, młodsza siostra Jaśminy, udaje się na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy. Tym razem bez rodziny. Tam poznaje ciężko chorego, opiekuńczego i sympatycznego chłopaka. Tylko, czy on aby na pewno taki jest?
  "Kradzione róże" to powieść bardzo dojrzała, a jednocześnie przystępna dla młodych czytelników. Porusza problemy istotne zarówno dla nastolatków, jak i dorosłych. Wzbogaca odbiorców o nowe przemyślenia i prawdy życiowe. Co najważniejsze - zostaje na długo w pamięci i wnosi coś do życia. Co? O tym za chwilę.
  Książka ta uczy nas odpowiedzialności, takiej, którą powinni mieć dorastający, a także dorośli już ludzie. Mówi, że powinniśmy w pierwszej kolejności polegać na sobie, trzymać się swoich zasad. To my jesteśmy odpowiedzialni za siebie i musimy wiedzieć, co jest dla nas dobre. Całe życie uczymy się na błędach, ale czasem można ich uniknąć. Wystarczy tylko wcześniej zastanowić się nad konsekwencjami naszych czynów. Bowiem każde postępowanie niesie ze sobą skutki, pozytywne i negatywne. To od nas zależy, których będzie więcej.
  Kolejnym ważnym tematem powieści jest zaufanie. Czy każdemu można bezgranicznie zaufać? Dzięki "Kradzionym różom" dowiecie się, że nie... Zaufanie powinno rodzić się powoli. Nie wystarczy, że ktoś powie: "Zaufaj mi", a my odpowiemy: "Ufam". Musimy pamiętać, że nie każdy ma wobec nas dobre zamiary, nawet jeśli wydaje się miły, bezbronny, szczery. Jednocześnie autorka nie pisze, że nikomu nie można zaufać, że ludzie są źli. Trzeba po prostu uważać i dobrze poznać drugą osobę. W powieści opisane są dwie historie. Jaśmina nie potrafi zaufać Romkowi, uwierzyć w szczerość jego uczuć. Róża zaś na podstawie jednej rozmowy powierza swoje bezpieczeństwo nieznanej osobie.
  "Kradzione róże" czyta się bardzo przyjemnie, pomimo tak trudnych zagadnień. Wątek kryminalny jest niezwykle ciekawy i myślę, że spodoba się każdemu. Poza tym książka pełna jest przygód. Przecież tak wiele może wydarzyć się w antycznym kraju!
  Uważam, że "Kradzione róże" to obowiązkowa lektura dla wszystkich dorastających młodych ludzi. Jest ona świetną przestrogą, a zarazem miłym sposobem spędzenia wolnego czasu. Polecam!

"Przeniknij pozory, które mnie skrywają", czyli "Córka Robrojka"

  Czy zastanawialiście się kiedyś, jaka byłaby współczesna, a na dodatek polska wersja baśni "Piękna i Bestia"? Zawsze skrycie marzyłam, że takowa trafi do mych rąk pewnego dnia. I nadszedł ten dzień, ale zupełnie nieoczekiwanie.
  Pewnego dnia wypożyczyłam z biblioteki książkę autorstwa Małgorzaty Musierowicz pt.: "Córka Robrojka". Spodziewałam się, że będzie podobna do pozostałych części Jeżycjady. Niestety, po pierwszych kilku stronach, rozczarowałam się i postanowiłam ją oddać. Jakież było moje zdziwienie, gdy przypadkowo wertując jej strony, uświadomiłam sobie, że to współczesna wersja mej ukochanej baśni! Jednak pozory naprawdę mylą...
  Głównymi bohaterami powieści są: Bella i Przeszczep. Dziewczyna wraz z ojcem przeprowadzili się do malutkiego, wynajmowanego mieszkania, ze względu na kłopoty finansowe. Niebawem Bella spacerowała po ogrodzie i zerwała jedną różę. Wtedy pojawił się wściekły i bardzo brzydki, wręcz odrażający Przeszczep, syn właściciela mieszkania. Chłopak zdawał sobie sprawę z tego jak wygląda, ale nie mógł znieść pełnego przerażenia i wstrętu spojrzenia dziewczyny. Poza tym pokochał ją. Czy ta historia zakończy się szczęśliwie? Musicie przeczytać.
  W "Córce Robrojka" poznajemy wiele interesujących postaci. Jest dwunastoletni Mateusz, wróg Przeszczepa. Ida, znana z czwartej części serii, która uwielbia wychodzić na spacery ze swym małym synkiem i rozmawiać z nim na "poważne" tematy. Nieszczęśliwie zakochany, ubogi Robrojek - ojciec Belli. Poszukująca prawdziwej miłości Natalia. Ci bohaterowie będą nawzajem odmieniać sobie życie i znaczącą wpłyną na swoje losy.
  W książce opisano najpiękniejsze uczucia: miłość, przyjaźń. Jest ona bardzo wzruszająca i ukazująca najwyższe wartości w życiu. Piękny był moment, kiedy Bella postanowiła pomóc ojcu i pójść do pracy. Czy każdy z nas by tak postąpił? Poza tym, na przykładzie Robrojka dowiadujemy się, że każde złamane serce może zostać uleczone, a miłość przychodzi w każdym wieku.
  Oczywiście najważniejszym przesłaniem jest to, by nie osądzać nikogo, patrząc tylko na wygląd. Często zdarza się, że pierwsze wrażenie odnośnie czyjegoś charakteru, także może być mylące. "Córka Robrojka" to protest przeciwko odtrącaniu ludzi brzydkich z urody, innych, dziwacznych. Warto pamiętać również o tym, że kiedy kogoś pokochamy, nie będziemy zwracać na to uwagi. Wręcz przeciwnie - w naszych oczach ta osoba wyda się piękna.
  Powieść Małgorzaty Musierowicz zawiera wiele wzruszających, zapadających w pamięć, wkraczających do głębi serca cytatów. "Nie możesz na mnie patrzeć bez wstrętu, widzę to w Twoich oczach. (...) Tak długo na Ciebie czekałem. Czułem, że Twój przyjazd przyniesie mi wyzwolenie. (...) Kocham Cię czule. Przeniknij pozory, które mnie skrywają. (...) Nie pytaj swoich oczu. Uratuj mnie. Ty jedyna możesz mnie uratować. (...) Ty jedna możesz stworzyć moje szczęście, tworząc swoje. (...) Nie radź się swoich oczu. Wybaw mnie z okropnej kary, jaką noszę. (...) Kochaj mnie, jak ja kocham Ciebie. Nigdy nie pozwól się zwieść pozorom". Tego Wam wszystkim życzę.
  Komu polecam książkę? Fanom Małgorzaty Musierowicz, "Pięknej i Bestii". A przede wszystkim tym, którzy mają dość tego, że światem rządzą pozory. Osobom z kompleksami, nie mającym poczucia własnej wartości. Ta powieść udowodni Wam, że każdy jest piękny. Poza tym, po "Córkę Robrojka" powinni sięgnąć wszyscy zakochani (szczęśliwie i nieszczęśliwie). Ta książka da Wam wiarę w miłość, dobro i wyzwolenie się z maski pozorów!

Niecodzienna codzienność w "Pamiętniku Nastolatki"

  Rozterki miłosne, kłopoty w szkole, kłótnie z mamą, poszukiwanie prawdziwej przyjaźni - czyż nie dotyczy to każdej z nastolatki? Jeśli chcecie poznać Natkę, dziewczynę taką jak wy, koniecznie sięgnijcie po "Pamiętnik Nastolatki" autorstwa Beaty Andrzejczuk.
  Myślę, że forma pamiętnika jest nam bliska i czyta się ją bardzo przyjemnie. Lubimy poznawać szczegóły z czyjegoś życia. Ta książka opowiada o trzynastoletniej Natalii, w której życiu dużo się dzieje. Jej historia jest bardzo realna, wiele opisanych wydarzeń dotyczy nas, dziewczyn. Natka czuje, że jest zakochana w dwóch chłopakach, ale wie, iż tylko jeden może być tym jedynym. Jacek czy Bartosz? Na to pytanie dziewczyna próbuje znaleźć odpowiedź.
  Czytając "Pamiętnik Nastolatki" możemy spojrzeć krytycznie na własne życie i problemy. Jeśli ktoś prawdziwie zagłębi się w powieść, odnajdzie rozwiązanie wielu z nich, mimo iż w książce nie ma zbędnego moralizowania. Dziewczęta mają okazję przekonać się, że nie tylko one borykają się z licznymi rozterkami. Mogą poczuć się zrozumiane i ważne.
  "Pamiętnik Nastolatki" pełen jest codzienności, ale wbrew pozorom wcale nie nudnej. Dzięki tej książce zrozumiałam, że każdy dzień w naszym życiu jest wyjątkowy i przynosi nam coś nowego. Autorka udowodniła, że aby napisać bestseller nie trzeba wymyślać historii o wampirach i wilkołakach, gdyż zjednać sympatię czytelników może właśnie zwyczajna (ale zarazem oryginalna) gimnazjalistka.
  Poza tym pani Beata wykazała się wielkim zrozumieniem wobec nastolatek. Pisze tak, że całość czyta się jednym tchem. Myślę, że książka zyskuje popularność także dlatego, iż jest o nas i dla nas. A właśnie tego oczekują polskie nastolatki!
  "Pamiętnik Nastolatki" jest taki, jaka powinna być młodzieżówka - zabawna, czasem wzruszająca, momentami dająca do myślenia. Gwarantuję, że nawet ci, którzy nie lubią czytać, od tej książki nie będą mogli się oderwać. Szkoda tylko, że powieść ma niecałe 300 stron. Na szczęście zostało nam to wynagrodzone, bowiem stale pojawiają się kolejne części.
  Uważam, że ten pamiętnik mogą czytać zarówno córki, jak i matki. Polecam go każdemu, nawet chłopakom, którzy po tej lekturze może trochę bardziej zrozumieliby dziewczyny. Z kim będzie Natka? Z Jackiem, kumplem, w którym była zakochana od lat, czy z opiekuńczym Bartoszem? Tego dowiecie się sięgając po "Pamiętnik Nastolatki"!

Ta książka zdobyła wiele nagród:
* Najlepsza książka na jesienno-zimowe wieczory (wybór jury)
* Najlepsza książka na jesienno-zimowe wieczory (wybór internautów)
* Najlepsza książka na Gwiazdkę
Koniecznie odwiedźcie stronę www.pamietniknastolatki.pl, gdzie możecie porozmawiać z autorką oraz innymi fankami serii, a także wziąć udział w licznych konkursach (w których można także wygrać kolejne książki z tej serii).

"Hyperversum" - książka, dzięki której spełnią się wasze marzenia o średniowieczu...

  W ubiegłe wakacje miałam okazję przeczytać "Hyperversum" autorstwa Cecilii Randall, wydawnictwo Esprit. Powieść łączy w sobie wiele gatunków: fantasty, romans, powieść przygodowa, historyczna. Myślę, że chociażby ze względu na takie połączenie warto ją przeczytać. Opowiada ona o studentach, którzy za sprawą awarii, grając w grę komputerową, przenieśli się do trzynastowiecznej Francji. Tam czekało na nich wiele wyzwań i przygód.
  Zaletą "Hyperversum" jest to, iż posiada wiele wątków historycznych. Przedstawia realia średniowiecznej Francji, które różnią się od naszego baśniowego wyobrażenia o tej epoce. Dzięki niej możemy dowiedzieć się nieco o konflikcie feudalnym pomiędzy Francją a Anglią. Spór zakończył się zwycięstwem Francji pod Bouvines, 27 lipca 1214r., a Francja zaczęła zmierzać ku jedności narodowej. Bitwa została w książce opisana, autorka pozwoliła nawet głównym bohaterom wziąć w niej udział. Poza tym akcja rozgrywa się w rzeczywistych miejscach, które graniczą z wymyślonymi. Tak samo jest z bohaterami. Mamy okazję poznać wiele postaci historycznych, takich jak: król Filip II August, Guillaume de Ponthieu, Henri de Bar, Etienne de Sancerre, Henri de Grandpre itp. Obok nich jest wielu bohaterów fikcyjnych.
  Uważam, iż jest to powieść zarówno dla dziewczyn, jak i chłopaków. Płeć męską z pewnością zainteresują turnieje rycerskie i bitwy. Dziewczynom na pewno spodobają się opisy uczt, balów, dam dworu. Mnie osobiście ujęły wspaniałe zamki, krajobrazy, które sprawiały, że całość czytało się z przyjemnością. Myślę, że każdy czytelnik znajdzie w "Hyperversum"coś dla siebie.
  "Hyperversum" może wzruszyć nas do łez. Ostatnie kilkadziesiąt stron czytałam płacząc. Bowiem nikt nie pozostanie obojętny na opisane uczucie Isabeu i Iana. Chłopak studiował historię. Pewnego dnia zobaczył porter pięknej średniowiecznej damy i zakochał się w niej. Kiedy przeniósł się w czasie, spotkał swą ukochaną, nawzajem ratowali sobie życie. Isabeu również go pokochała i pomimo wielu przeszkód wzięli ślub. Niestety, wkrótce rozłączyły ich dworskie intrygi i czas...
  Powieść ta opowiada o wielu problemach, z którymi borykają się młodzi ludzie, m.in. wkraczanie w dorosłość. Przyjaciele uczyli się odpowiedzialności za siebie, innych, za swoje czyny. Musieli podejmować ryzyko, licząc się z przykrymi konsekwencjami. Ian i Daniel zostali rycerzami, walczyli w  obronie kraju i ludu. Jednak nie łatwo było im się pogodzić z tym, że muszą zabijać wrogów. Na koniec nadszedł czas trudnej decyzji: zostać we Francji, czy wrócić do domu? Dla nikogo z nich wybór nie jest łatwy, gdyż oznaczał rozdzielenie się, pójście swoją drogą, zazwyczaj różną od pozostałych. Czy zgodzić się na rozłąkę wiedząc, że tylko to uratuje życie ukochanej osobie? Z tym problemem borykała się Isabeu.
  Książka przedstawia nastolatkom wartości, którymi należy kierować się w życiu. Pomaga docenić nam miłość, przyjaźń, bez których życie nie miałoby sensu. Uczy młodzież patriotyzmu i gotowości obrony sprawiedliwości, prawdy, dobra. Francja nie była ojczyzną Iana, Jodie, Daniela, ale oni zżyli się z tym krajem, pokochali go i chcieli dla niego walczyć. Powieść mówi także, iż wielkie znaczenie ma wiara, modlitwa. To w niej zagubiony Ian odnalazł pomoc, ukojenie. Wbrew wcześniejszym przekonaniom uświadomił sobie, że może ona nam wiele dać.
  Zaletą "Hyperversum" jest nadzieja, którą ta książka nam daje. Bowiem kończy się ona właśnie nadzieją na lepszą przyszłość. Uświadamia nam, iż jesteśmy w stanie zmienić swój los, pod warunkiem, że będziemy tego bardzo pragnęli. Mówi, że nie wolno się poddawać, zawsze trzeba walczyć o miłość i szczęście.
  Pozostaje ona w pamięci na bardzo długo i miło się do niej wraca, mimo, a może właśnie dlatego, że ma ponad 700 stron (które czyta się jednym tchem!). Osobiście z niecierpliwością czekam na kontynuację tej powieści, a Was zapraszam do czytania. To okazja by choć na chwilę znaleźć się w średniowieczu!

Zapraszam Was do odwiedzenia strony internetowej www.hyperversum.pl!

Recenzje

Witam was! Od dzisiaj rozpoczynam działalność mojego bloga. Będę pisała recenzje książek, które przeczytałam. Jest i będzie tego dużo, więc życzę miłego czytania. Mam nadzieję, że zachęcę Was do sięgania po powieści i udowodnię, że książki nie są nudne. Uważam, że to dobry pomysł, ponieważ z czytelnictwem w Polsce jest coraz gorzej. Nie dotyczy to nastolatek, prawda?

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem." - przysłowie chińskie.

 Życzę Wam wielu taki przyjaciół :)

 Te same recenzje możecie również zobaczyć na moim drugim blogu agdzia13ewangelina.blogi.kotek.pl


Do zobaczenia

Czytelnicy