poniedziałek, 23 lutego 2015

"Władca Piasków" Eliza Drogosz

Okładka książki Władca piasków
TYTUŁ: WŁADCA PIASKÓW
AUTOR: ELIZA DROGOSZ
WYDAWNICTWO: POLIGRAF
ROK WYDANIA: 2015
LICZBA STRON: 412

Nikt nie oczekuje od początkującego pisarza, że jego debiutancka powieść będzie arcydziełem, gdyż naprawdę rzadko tak się zdarza. Nie oznacza to jednak, że debiuty są z reguły kompletnie nieudane, bo wiele z nich jest całkiem przyzwoitych i dających sygnał, że po autorze można spodziewać się w przyszłości naprawdę dobrych powieści. Czy słowa te mogą odnosić się do "Władcy Piasków" autorstwa siedemnastoletniej Elizy Drogosz?

Nastoletnia Sonia wyjeżdża do Egiptu na obóz dla młodzieży europejskiej. Dziewczyna interesuje się egipską mitologią oraz historią, podobnie jak jej nowa koleżanka, Estera. Wkrótce okazuje się, że czeka je coś więcej niż wycieczki, gry terenowe i wykłady o Egipcie. Zaczynają bowiem dziać się różne dziwne rzeczy, a organizatorzy wyraźnie coś ukrywają. Wiele tajemnic mają także niektórzy uczestnicy obozu, szczególnie Oliver sprawiający wrażenie bardzo niesympatycznego. O co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi i co wspólnego z całą sprawą mają egipskie bóstwa?

Sama marzę o tym, aby wydać kiedyś powieść i wiem, że chciałoby się wszystko od razu i jak najszybciej, ale wiem też, że często warto poczekać. W tym przypadku czas prawie zawsze działa na korzyść. Pozwala wszystko przemyśleć jeszcze raz, coś zmienić, coś dodać, coś usunąć, poprawić błędy, zebrać kilka nowych pomysłów, doświadczeń itd. Ernest Hemingway, zdobywca Nagrody Nobla przyznał się kiedyś, że swój utwór potrafił przerobić nawet 200 razy. Oczywiście przesada w żadną stronę nie jest dobra, ale naprawdę szkoda, że Eliza Drogosz nie postanowiła trochę poczekać.

Myślę, że autorka nie miała złego pomysłu. Może nie był on jakoś szczególnie oryginalny, ale trzeba przyznać, że mitologia to ciekawe zagadnienie i w powieściach młodzieżowych zazwyczaj się sprawdza. Widać też, że naprawdę interesuje ją Egipt, więc nie próbowała pisać o czymś, na czym się kompletnie nie zna. Niestety czuć, że kompletnie nie dopracowała tego pomysłu. Początek powieści jest całkiem niezły, a potem fabuła zaczyna się psuć i czytelnik odnosi wrażenie, że autorka pisała na siłę. Wszystkie intrygi są bardzo naciągane, a rozwinięcia akcji właściwie w ogóle nie ma. Jest tylko początek i koniec.

Muszę jednak przyznać, że styl Elizy Drogosz okazał się całkiem dobry, przynajmniej jak na jej wiek. Szkoda tylko, że można odnaleźć dużo powtórzeń i kilka błędów. Niemniej jednak tekst jest bardzo płynny, dialogów i opisów nie ma ani za dużo, ani za mało i całość czytałoby się dość przyjemnie, gdyby nie to, że fabuła wypada o wiele gorzej.

"Władca Piasków" nie jest powieścią, która przypadnie do gustu wymagającym czytelnikom, jednak możliwe, że spodoba się młodszym odbiorcom, dla których będzie to pierwsze spotkanie z egipską mitologią. Osobiście uważam, że autorka mogła jeszcze popracować nad tą książką i pomyśleć nad jej rozwinięciem. Mam jednak nadzieję, że nie zrazi się tym i jeszcze kiedyś zobaczymy w księgarni jej kolejną powieść, tym razem o wiele lepszą. Eliza Drogosz jest przecież bardzo młoda i z czasem na pewno nabierze wprawy, doświadczenia i będzie miała coraz więcej ciekawych pomysłów.

13 komentarzy:

  1. Bardzo trudno oceniać książki debiutantów. Bo przecież czytelnik powinien, a przede wszystkim chce oceniać w zgodzie z samym sobą, jednocześnie przy tym nie zrażając niepotrzebnie swoją opinią początkującego pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, rzeczywiście szkoda, jeśli to takie niedopracowane, ale od czegoś trzeba zacząć, więc i tak brawa za pomysł i odwagę i tylko życzyć autorce szlifowania warsztatu. Sama po tę powieść raczej nie sięgnę, skoro piszesz, że dla nieco młodszych czytelników. No i mistrzem wplatania mitologii w młodzieżówki pozostanie dla mnie Riordan. : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu zwróciłam uwagę na tę powieść, ale dość szybko przeszły mi chęci bo nie zbiera zbyt dobrych opinii. Chyba sobie ją odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam mitologię, więc może dam szansę tej książce. Chociaż te powtórzenia nie są zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym przeczytać ten debiut, tym bardziej, że fabułę uważam za bardzo ciekawą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, fabuła brzmi trochę jakby ją urwano z jednej z książek Ricka Riordana. ;) Mam ograniczone zaufane do polskich autorów, a jeszcze bardziej ograniczone do debiutów. Raczej staram się po nie nie sięgać, jeśli wiem, że opis w ogóle mnie nie zainteresował. I obawiam się, że tak jest w tym wypadku. Ale autorce życzę powodzenia. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię czytać debiuty polskich autorów, jednak ten mnie nie zainteresuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka ma bardzo ciekawą fabułę, jednak czytałam wiele opinii, że książka jest słaba...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym tam bardzo chętnie dała szanse autorce. Wszyscy wieszają na niej psy, ale może tez należałoby podejść do tego, tak jak Ty. Jest to debiut młodej autorki, ale oczywiście zgadzam się z tym, że czasami warto poczekać, aż się całą sprawę przemyśli 3 razy. Sama też chciałabym wydać książkę, ale niestety, nie każdy się do tego nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. @ Straw Cherry - ja akurat za Riordanem nie przepadam :D Odwaga oczywiście jest bardzo ważna :)
    @ Elżbieta Żak - starałam się właśnie spojrzeć na tę książkę od strony osoby, która sama chciałaby kiedyś wydać powieść. Skąd wiesz, że się nadajesz? Powinnaś spróbować coś naskrobać, a potem dać innym do przeczytania i poprosić o szczere opinie i wtedy można spróbować wydać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No zapowiada się naprawde ciekawie
    Pozdrawiam ;)
    razemzksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się interesujące, szczególnie, że napisała to Polka. Pozdrawiam!

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli dodasz chociaż krótki komentarz :) Jeśli chcesz - zostaw adres swojego bloga, a na pewno go odwiedzę ;)

Czytelnicy