piątek, 6 grudnia 2013

"Król Demon"

                Fani literatury fantasy zdecydowanie mają w czym wybierać, bowiem takich powieści jest coraz więcej. Jakiś czas temu popularność zdobyła seria Cindy Williams Chimy "Siedem Królestw". Liczy ona cztery części, a ja właśnie przeczytałam pierwszą pt.: "Król Demon". Czy książka zasługuje na uwagę?
                W Fellsmarchu nie dzieje się dobrze. Nastoletni Han próbuje utrzymać swoją rodzinę, ale przez to wpada w poważne kłopoty, jednak sytuacja staje się naprawdę groźna, gdy zabiera synowi Wielkiego Maga, Micahowi Bayarowi amulet, należący niegdyś do niebezpiecznego Króla Demona. Rodzina Bayarów za wszelką cenę chce go odzyskać. Tymczasem od rodziny swojego ojca powraca księżniczka Raisa. Przez ostatnie lata zaznała dużo swobody, a teraz obawia się, że będzie musiała wyjść za mąż. Jej autorytetem jest legendarna Hanalea, która wygrała niegdyś z Królem Demonem. Niestety, królowa ma już wobec córki swoje plany, a niepokorna dziewczyna koniecznie chce postawić na swoim. W pewnym momencie spotyka Hana...
                "Król Demon" to powieść, która z pewnością może się spodobać, choć oczywiście nie każdemu. Ja określiłabym ją jako niezłą, ale nie bardzo dobrą, jednak niektórzy oceniliby ją lepiej. Podobała mi się historia Raisy, a także opisy zamku, dworskich intryg i zwyczajów. Czułam się tak, jak gdybym tam była, ta zamkowa atmosfera naprawdę zachwyca. Poza tym Raisa to ciekawa postać, trochę zagadkowa, bo nie wiadomo tak do końca na kim jej zależy. Jest kilku potencjalnych kandydatów. Cechuje ją odwaga, upór, to nie słaba księżniczka, która musi pogodzić się z losem. W książce znajdziecie sporo tajemnic, które wyjaśnią się dopiero w kolejnych częściach.
                Oczywiście "Król Demon" nie jest pozbawiony schematów, ale intrygujące postacie maskują wady. Są bohaterowie, o których niewiele wiadomo, a wydają się bardzo ciekawi. Nieszczególnie zainteresował mnie jednak wątek Hana, moim zdaniem był dosyć niejasny. Zdecydowanie wolę historię Raisy, chociaż podejrzewam, że akcja jeszcze się rozwinie, bo na razie brakowało jakichś konkretów. Styl autorki jest bardzo dobry, nie znajdziecie zbyt długich opisów, za to dużo wydarzeń, czasem nieoczekiwanych oraz nutkę magii.

                Możliwe, że kiedyś sięgnę po kolejne części, chociaż nie jestem tego pewna. Mimo wszystko jednak polecam Wam tę książkę, bo niektórym na pewno przypadnie do gustu. Jest lepsza od wielu powieści z tego gatunku, chociaż także od wielu słabsza, ale można poświęcić jej tych kilka zimowych godzin.

Niebawem recenzja pierwszej części serii "Pozaświatowcy", czyli "Świat bez bohaterów".

9 komentarzy:

  1. Ja tam uważam tę książkę za cudowną <3 :) Kolejne części są lepsze, ogólnie.. polecam całą serię :)

    Pozdrawiam,
    Magda

    /books-pal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro mówisz, że lepsze, to może się skuszę :)

      Usuń
  2. Póki co mnie nie przekonuje. Nic niezwykłego w niej nie widzę, co by mogło mnie zachęcić do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna na książkę czatuję i jakoś nigdzie nie mogę jej znaleźć :) Bardzo lubię takie powieści, więc po prostu nie mogę się doczekać, aż ją gdzieś wyczaję

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę ją 'wypróbować' trudno, najwyzej pożałuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś sięgnę, choc nigdy mnie specjalnie ta seria nie intrygowała. Zobaczymy, a nuż mi się spodoba?

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka jest ekstra!
    " W pewnym momencie spotyka Hana..." - czyżby romans nadchodził? ;d
    Zamkowa atmosfera jak najbardziej zachęca, więc z pewnością kiedyś sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też myślałam że romans, ale chodzi o coś innego xd Jednak w kolejnych częściach może to się zmienić, póki co są inni chłopacy :)

      Usuń
  7. Opis i Twoja recenzja mnie nie przekonują :) Póki co sobie daruję ;]

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli dodasz chociaż krótki komentarz :) Jeśli chcesz - zostaw adres swojego bloga, a na pewno go odwiedzę ;)

Czytelnicy