Seria "Malownicze" Magdalena Kordel


Ostatnio coraz większą popularnością cieszą się powieści obyczajowe, o kobietach, które nagle postanawiają zmienić swoje życie, wyjechać do jakiejś urokliwej małej miejscowości i zacząć wszystko od początku. Właśnie na taką książkową serię zapowiadało się "Malownicze" autorstwa Magdaleny Kordel, składające się z czterech części: "Wymarzony dom", "Wymarzony czas", "Tajemnica bzów", "Nadzieje i marzenia". Czy rzeczywiście dostałam to, czego się spodziewałam? A może coś więcej?

Madeleine, przez przyjaciół zwana Magdą w końcu zdobywa się na odwagę i rozstaje ze swoim partnerem, będącym jednocześnie jej szefem, a także odchodzi z pracy. Tego dnia, pod wpływem nagłego impulsu oraz odrobiny alkoholu, postanawia pomóc matce swojej przyjaciółki i kupuje od niej dom w urokliwej górskiej miejscowości Malownicze. Na miejscu zastaje pijanego pana Miecia oraz dom, który wymaga sporego remontu. Wkrótce poznaje także sympatyczną panią Leontynę, tajemniczą Julię, osamotnioną Krysię, charyzmatycznego proboszcza, Marcysię i Anię, które potrzebują jej pomocy, a także wiele innych osób, które mogą odmienić jej życie i którym Magda może odwdzięczyć się tym samym. Czy kobieta zostanie tu na dłużej?

Muszę przyznać, że na początku miałam ochotę zrezygnować z czytania pierwszej części, bo jakoś nie potrafiła mnie wciągnąć. Poza tym odnosiłam wrażenie, że została napisana niedopracowanym, zbyt prostym stylem, który kojarzy się raczej z osobą początkującą, a przecież nie był to debiut Magdaleny Kordel... Na szczęście postanowiłam się nie poddawać i wkrótce wreszcie zaczęło coś się dziać i byłam naprawdę ciekawa dalszego rozwoju akcji. Co do stylu, w pierwszej części już taki pozostał, ale w kolejnych było coraz lepiej i widać było, że autorka znacznie poprawiła swój warsztat. Wcześniejsze mankamenty już w ogóle się nie pojawiały. Autorka wspaniale opisywała uroki sudeckiej miejscowości i aż chciałoby się tam przenieść choć na chwilę.

Czy seria powiela schematy? Początkowo rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Kobieta rozstaje się z partnerem, rzuca prace, nieoczekiwanie staje się posiadaczką domu gdzieś na końcu świata i jej życie właściwie zaczyna się od nowa. Poznaje wiele życzliwych osób, choć zdarzają się i tacy, co nie patrzą przychylnie na nowego mieszkańca. Bohaterka oczywiście zauważa wiele ludzkiego cierpienia i postanawia z nim walczyć, zaczyna się jej marzyć adopcja, a może i nowa miłość itd. Jednocześnie mieszkańcy Malowniczego skrywają wiele tajemnic, które powoli zaczynają wychodzić na jaw. Brzmi dość znajomo, prawda? Cóż, nie da się ukryć, że w tej serii znajdziecie wiele schematów, ale znam sporo osób, które uwielbiają właśnie takie opowieści o zmianie życia, urokliwym domku, więc miłośnicy takich historii na pewno nie będą narzekać. Osobiście nie czytam tego typu literatury aż tak często, więc dla mnie te schematy uciążliwe również nie były. Kwestia gustu.

Na szczęście okazuje się, że ta seria to coś więcej niż to, co opisałam powyżej. Pierwsze dwie części faktycznie opowiadają przede wszystkim o Magdzie, zmianach w jej życiu, a także różnych rodzinnych zawiłościach innych mieszkańców Malowniczego. Zaskoczyła mnie jednak trzecia i czwarta część, które utrzymane są w nieco innym klimacie. "Tajemnica bzów" to przede wszystkim opowieść o młodych latach Leontyny. Jest to wyjątkowa historia z tłem historycznym i wojennym, którą czytałam z zapartym tchem. Z kolei "Nadzieje i marzenia" opowiadają głównie o przodkach Magdy i tym razem autorka zaserwowała nam dziewiętnastowieczną historię przepełnioną ludowym folklorem, przypominającą właściwie legendę. Szkoda, że póki co nie nie zapowiada się na kolejne części, bo myślę, że autorka jeszcze by nas zaskoczyła. Co prawda ci, którzy woleliby poczytać więcej o Magdzie, mogą poczuć się trochę rozczarowani, bo staje się ona postacią drugoplanową.

Jeśli chodzi o bohaterów to jest ich tu naprawdę dużo i każdego charakteryzują zupełnie inne cechy. Główna postać, czyli Magda wzbudziła moją sympatię, choć obyło się bez większych emocji. Przede wszystkim jest ona kobietą nieco naiwną. Przyjmuje do swojego domu właściwie każdego, niezależnie od tego czy go zna, czy nie i właściwie niekiedy nawet nie próbuje dowiedzieć się czegoś o tej osobie. Pewnie, to nic takiego, że ktoś coś ukrywa i u niej nocuje. Poza tym jednak jest to uparta kobieta i taka "dobra dusza", która nie jest obojętna na los innych. Michał zirytował mnie w czwartej części i to nawet nie tym, co zrobił, ale swoją "słabą pamięcią" i oburzeniem, że ktoś może się wkurzyć na niego o jego poczynania. Najbardziej przypadła mi chyba do gustu Leontyna, która w swoim życiu naprawdę wiele przeżyła, a pomimo tego nie straciła pogody ducha. Oczywiście wszystkich bohaterów można wymieniać naprawdę długo, bo każdy z nich jest na swój sposób ciekawy.

"Malownicze" to urokliwa, a zarazem zabarwiona humorem opowieść o tym, że zawsze można zacząć wszystko od początku. Książki te opowiadają o miłości, przyjaźni, pomocy innym, przeszłości, z którą trzeba się w końcu rozliczyć. To także historie o tajemnicach, które niekiedy ciągną się przez całe pokolenia. W tej serii znajdziecie właściwie wszystko: gwałtowne uczucia, wielkie rozczarowania, zdrady, wojenną zawieruchę, obłęd, zawikłane losy rodzin, ale również zwykłą/niezwykłą ludzką dobroć, pomoc, wsparcie. Miłośnicy tego typu serii obyczajowych z pewnością będą zachwyceni. Wielbiciele wątków zabarwionych historią również.

Zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie:


Ilustracja z książkami pochodzi ze strony autorki.

Komentarze

  1. Sama coraz częściej sięgam po powieści obyczajowe. Może się skusze, bo chciałabym w życiu coś zmienić...choć nie zawsze jest to łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta seria jeszcze przede mną. Ale przeczytałam inne książki Magdaleny Kordel i to takie bardzo ciepłe i podnoszące na duchu opowieści. Mi do tej pory najbardziej podobał się. "Anioł do wynajęcia" i pomimo że był mało prawdopodobny, to jednak magia tej książki zrobiła swoje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam dopiero w planach całą tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie przepadam za takimi książkami, aczkolwiek może się w końcu przełamie :)

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, że moje siostry czytały "Tajemnicę bzów", więc zapewne teraz mają za sobą wszystkie części :) Ja w końcu muszę zacząć czytać o wiele więcej książek polskich autorów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Seria wydaje się idealną propozycją na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i nie narzekałam :) Autorka pisze ciekawie, więc do dziś chętnie sięgam po jej powieści. Zawsze sugeruję je jednak dojrzalszym czytelniczkom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że sięgnę po tą serię. W szczególności, że lubię czytać polskich Autorów.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze okazji przeczytać. Ale na mojej półce już czeka Tajemnica Bzów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam wiele pozytywnych opinii, chyba w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi ciekawie, bardzo fajnie, że dalsze części nie okazały się monotonne i Cię zaskoczyły. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moda na powieści o kobietach, które rzucają karierę, pieniądze i faceta, by wyjechać na jakieś zadupie i powrócić do natury zaczęła się chyba od "Domu nad Rozlewiskiem". I przyznam szczerze, że mnie się już trochę ta tematyka przejadła, bo naprawdę trudno wymyślić coś nowego... Chociaż z tego co piszesz autorka jednak stara się unikać najbardziej przewidywalnych, schematycznych rozwiązań. Mimo wszystko - nie masz czasem wrażenia, że ciągle czytasz podobne historie, kiedy sięgasz po tego rodzaju literaturę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawia się takie wrażenie, ale z kolei ja też mam jakieś swoje ulubione typy powieści i mogłabym podobne czytać na okrągło :D

      Usuń
  13. Powieści obyczajowe są fajne, bo po prostu i zwyczajnie takie życiowe :) Te tytuły uroczo brzmią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc nie słyszałam jeszcze nigdy o tej serii, ale wydaje się całkiem ciekawa :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Typowa książka mimo wszystko o zaczynaniu nowego życia. W sumie nic nadzwyczajnego, ale jakoś fajnie to opisałaś :D

    yollowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię autorkę. Jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi Malownicze bardzo się spodobało. Myślę, że jeszcze tam powrócę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupiłam kilka jej książek i przychodzi taki moment, kiedy zastanawiam się, którą z nich czyta się jako pierwszą itd. Muszę to jeszcze rozgryźć XD

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Będzie mi miło jeśli dodasz chociaż krótki komentarz :) Jeśli chcesz - zostaw adres swojego bloga, a na pewno go odwiedzę ;)

Obserwatorzy


Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Popularne posty z tego bloga

"Tam, gdzie śpiewają drzewa" - Laura Gallego

"Moja Jane Eyre" Cynthia Hand, Jodi Meadows, Brodi Ashton

"Ania, nie Anna" sezon 2