czwartek, 30 sierpnia 2012

W OCZEKIWANIU NA DRUGĄ CZĘŚĆ "HYPERVERSUM"

TYM RAZEM DODAJĘ RECENZJĘ, KTÓRA POJAWIŁA SIĘ NA MOIM BLOGU ZUPEŁNIE NA POCZĄTKU. A TO Z OKAZJI "AKCJI WSKRZESZANIA HYPERVERSUM", KTÓRA ODBYWA SIĘ NA FACEBOOKU. TRWAJĄ BOWIEM STARANIA, BY WYDAĆ W POLSCE DRUGĄ CZĘŚĆ TEJ NIESAMOWITEJ POWIEŚCI, ALE JAK SIĘ DOMYŚLACIE, DO TEGO POTRZEBNI SĄ CZYTELNICY.

ZACHĘCAM KAŻDEGO DO ZAPOZNANIA SIĘ Z TĄ RECENZJĄ (A PÓŹNIEJ BIEGNIJCIE DO BIBLIOTEK I KSIĘGARNI) ;) KONIECZNIE ZAJRZYJCIE TEŻ NA FACEBOOKA: http://www.facebook.com/HyperversumPL I KLIKNIJCIE "LUBIĘ TO"!
MOŻECIE TAM PODYSKUTOWAĆ, OPUBLIKOWAĆ SWOJĄ WERSJĘ ZAKOŃCZENIA TEJ HISTORII I OCZEKIWAĆ NA DRUGĄ CZĘŚĆ!

  W ubiegłe wakacje miałam okazję przeczytać "Hyperversum" autorstwa Cecilii Randall, wydawnictwo Esprit. Powieść łączy w sobie wiele gatunków: fantasty, romans, powieść przygodowa, historyczna. Myślę, że chociażby ze względu na takie połączenie warto ją przeczytać. Opowiada ona o studentach, którzy za sprawą awarii, grając w grę komputerową, przenieśli się do trzynastowiecznej Francji. Tam czekało na nich wiele wyzwań i przygód.
  Zaletą "Hyperversum" jest to, iż posiada wiele wątków historycznych. Przedstawia realia średniowiecznej Francji, które różnią się od naszego baśniowego wyobrażenia o tej epoce. Dzięki niej możemy dowiedzieć się nieco o konflikcie feudalnym pomiędzy Francją a Anglią. Spór zakończył się zwycięstwem Francji pod Bouvines, 27 lipca 1214r., a Francja zaczęła zmierzać ku jedności narodowej. Bitwa została w książce opisana, autorka pozwoliła nawet głównym bohaterom wziąć w niej udział. Poza tym akcja rozgrywa się w rzeczywistych miejscach, które graniczą z wymyślonymi. Tak samo jest z bohaterami. Mamy okazję poznać wiele postaci historycznych, takich jak: król Filip II August, Guillaume de Ponthieu, Henri de Bar, Etienne de Sancerre, Henri de Grandpre itp. Obok nich jest wielu bohaterów fikcyjnych.
  Uważam, iż jest to powieść zarówno dla dziewczyn, jak i chłopaków. Płeć męską z pewnością zainteresują turnieje rycerskie i bitwy. Dziewczynom na pewno spodobają się opisy uczt, balów, dam dworu. Mnie osobiście ujęły wspaniałe zamki, krajobrazy, które sprawiały, że całość czytało się z przyjemnością. Myślę, że każdy czytelnik znajdzie w "Hyperversum"coś dla siebie.
  "Hyperversum" może wzruszyć nas do łez. Ostatnie kilkadziesiąt stron czytałam płacząc. Bowiem nikt nie pozostanie obojętny na opisane uczucie Isabeau i Iana. Chłopak studiował historię. Pewnego dnia zobaczył porter pięknej średniowiecznej damy i zakochał się w niej. Kiedy przeniósł się w czasie, spotkał swą ukochaną, nawzajem ratowali sobie życie. Isabeau również go pokochała i pomimo wielu przeszkód wzięli ślub. Niestety, wkrótce rozłączyły ich dworskie intrygi i czas...
  Powieść ta opowiada o wielu problemach, z którymi borykają się młodzi ludzie, m.in. wkraczanie w dorosłość. Przyjaciele uczyli się odpowiedzialności za siebie, innych, za swoje czyny. Musieli podejmować ryzyko, licząc się z przykrymi konsekwencjami. Ian i Daniel zostali rycerzami, walczyli w  obronie kraju i ludu. Jednak nie łatwo było im się pogodzić z tym, że muszą zabijać wrogów. Na koniec nadszedł czas trudnej decyzji: zostać we Francji, czy wrócić do domu? Dla nikogo z nich wybór nie jest łatwy, gdyż oznaczał rozdzielenie się, pójście swoją drogą, zazwyczaj różną od pozostałych. Czy zgodzić się na rozłąkę wiedząc, że tylko to uratuje życie ukochanej osobie? Z tym problemem borykała się Isabeau.
  Książka przedstawia nastolatkom wartości, którymi należy kierować się w życiu. Pomaga docenić nam miłość, przyjaźń, bez których życie nie miałoby sensu. Uczy młodzież patriotyzmu i gotowości obrony sprawiedliwości, prawdy, dobra. Francja nie była ojczyzną Iana, Jodie, Daniela, ale oni zżyli się z tym krajem, pokochali go i chcieli dla niego walczyć. Powieść mówi także, iż wielkie znaczenie ma wiara, modlitwa. To w niej zagubiony Ian odnalazł pomoc, ukojenie. Wbrew wcześniejszym przekonaniom uświadomił sobie, że może ona nam wiele dać.
  Zaletą "Hyperversum" jest nadzieja, którą ta książka nam daje. Bowiem kończy się ona właśnie nadzieją na lepszą przyszłość. Uświadamia nam, iż jesteśmy w stanie zmienić swój los, pod warunkiem, że będziemy tego bardzo pragnęli. Mówi, że nie wolno się poddawać, zawsze trzeba walczyć o miłość i szczęście.
  Pozostaje ona w pamięci na bardzo długo i miło się do niej wraca, mimo, a może właśnie dlatego, że ma ponad 700 stron (które czyta się jednym tchem!). Osobiście z niecierpliwością czekam na kontynuację tej powieści, a Was zapraszam do czytania. To okazja by choć na chwilę znaleźć się w średniowieczu!

 http://www.facebook.com/HyperversumPL

3 komentarze:

  1. nie czytałam jeszcze, może kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale zapowiada się ciekawie. Z chęcią ją przeczytam.
    A wydawnictwo powinno wydać kontynuacje ;) W końcu zawsze się znajdą ludzie, którzy na to czekają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, ale bez czytelników się nie obędzie.

      Usuń

Będzie mi miło jeśli dodasz chociaż krótki komentarz :) Jeśli chcesz - zostaw adres swojego bloga, a na pewno go odwiedzę ;)

Czytelnicy