sobota, 31 maja 2014

""Hyperversum 2. Sokół i Lew" Cecilia Randall

TYTUŁ: HYPERVERSUM 2. SOKÓŁ I LEW
SERIA: HYPERVERSUM #2
AUTOR: CECILIA RANDALL
WYDAWNICTWO: ESPRIT, EPIKA
DATA WYDANIA: 2014
LICZBA STRON: 781
MOJA OCENA: 10/10

Kiedy trzy lata temu przeglądając książkowe zapowiedzi, zauważyłam "Hyperversum", od razu wiedziałam, że to coś dla mnie. Bardzo się cieszyłam, gdy udało mi się wygrać tę książkę i mogłam zabrać się za czytanie. Lekturę kończyłam z płaczem, nie mogłam przestać myśleć o Ianie i Isabeau, ale pocieszałam się faktem, iż to trylogia. Niestety, rok później dowiedziałam się, że w Polsce druga część może się w ogóle nie ukazać, rzekomo nie chciano psuć tajemniczego zakończenia pierwszej. Trwały liczne dyskusje itd., aż w końcu cała historia zakończyła się szczęśliwie i na fanów czekała dobra wiadomość. Teraz magiczna gra znowu może was wciągnąć razem z bohaterami.

Od tragicznych wydarzeń minęły już ponad dwa lata. Ian jednak się nie poddaje i próbuje powrócić do XIII-wiecznej Francji oraz Isabeau. Z kroniki wie, że ukochana spodziewa się ich dziecka. W końcu on i Daniel uruchamiają Hyperversum, niestety sytuacja nie idzie po ich myśli, muszą więc spróbować jeszcze raz. Nowy plan wydaje się doskonały i Ian wierzy w to, że już wkrótce ujrzy swoją żonę. Niestety, sprawy znów się trochę komplikują, bohaterowie wpadają w tarapaty, aż w końcu, właściwie przypadkowo trafiają w szpony Geoffreya Martewalla, jednego ze swoich największych wrogów, który pragnie zemsty za śmierć przyjaciela. To jednak nie wszystko, bowiem wkrótce okazuje się, że niechcący znaleźli się także w środku buntu przeciw Janowi bez Ziemi. Jedno jest pewne - będzie się działo.

Jak ja lubię powieści, które są pełne akcji! Przecież właśnie taka powinna być książka. Ma porwać czytelnika, zaskakiwać go, być jak magnes. Na co przydadzą się setki długich opisów, jeśli wydarzeń będzie mało? "Hyperversum 2. Sokół i Lew" dostarcza czytelnikowi masę wrażeń, nie pozwala się oderwać i myśleć o czymś innym. Naprawdę czułam się tak, jak gdybym tam była i razem z bohaterami przeżywała te wszystkie przygody, a było ich tyle, że ciężko zliczyć. Autorka nie pozwala czytelnikom się nudzić, ale potrafi sprawić, że będą się bać, czekać z niecierpliwością, denerwować, wzruszać itp. Nie brakuje jej pomysłów, a także wiedzy. Świetnie łączy historię z fikcją i nie stroni również od walk. Moim zdaniem pisze naprawdę dobrze. Na czytelnika co chwilę czekało jakieś "bum".

Druga część "Hyperversum" to oczywiście spotkanie z ukochanymi bohaterami, ale pojawiło się także wiele nowych postaci. Oczywiście cały czas uwielbiam Iana, trzeba przyznać, że trochę pokus na niego czyhało. Jest zdeterminowany i wie czego chce. W poprzedniej części nie przepadałam aż tak za Danielem, jednak teraz polubiłam go. Wydoroślał i zachowuje się o wiele lepiej. Jeśli chodzi o Martewalla, to tym razem autorka ukazała jego różne oblicza i jest on bardzo ciekawą postacią. Szkoda tylko, że w powieści tak mało było o Isabeau, liczyłam na to, że Randall bardziej opisze jej życie po utracie Iana, oczekiwanie, nadzieję, ale cóż, po prostu skupiła się tym razem na innych. Z nowych bohaterów polubiłam np. niektórych rycerzy, chociażby Hektora, ale także innych - sprytnego, niepokornego Lisiego Ogona, Thomasa Bulla, Leowynn, Haralda. Nie lubiłam natomiast Brianny, bo to straszna kokietka, ale później jakoś jej wybaczyłam.

"Hyperversum 2. Sokół i Lew" to książka przepełniona politycznymi zagrywkami, strategiami, także wojennymi. Akurat ja bardzo lubię taką tematykę w powieściach. Książka porusza wiele tematów, bo dużo jest postaci i wątków. Każdy z bohaterów ma jakieś problemy, pragnienia, z czymś się zmaga. Bunty przeciwko złej władzy, marzenia o miłości, odpowiedzialność za poddanych, lojalność wobec przyjaciół. Podziwiam ich wielką determinację, upór i waleczność. Ian, Daniel itd. nie myśleli tylko o sobie i własnych kłopotach, byli w stanie wiele zrobić i poświęcić dla drugiej osoby. Powieść świetnie ukazuje, jak los bywa czasem nieobliczalny, przewrotny, zaskakujący. Niektórych rzeczy w życiu byśmy się nie spodziewali. Bohaterowie musieli także nauczyć się podejmować mądre decyzje, współpracować, przebaczać, wspierać się, nie tracić wiary w to, że się uda.

Wszystkich, którzy czekali na kontynuację "Hyperversum" nie muszę chyba zachęcać do jej przeczytania, ale mogę wam zagwarantować, że nie będziecie zawiedzeni, a książka bardzo was wciągnie. Jest nieco inna niż pierwsza część, ale równie dobra. Jeśli zaś nie czytaliście jeszcze tej serii, nie ma na co czekać. Co ciekawe, nie jest konieczna znajomość pierwszej, bo autorka to co potrzebne, wyjaśniła. Polecam jednak zacząć od początku. Tymczasem ja już czekam na trzecią.

Wyzwania:

10 komentarzy:

  1. Skoro tak dobre, poszukam pierwszej części ;0
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż tak dobra jest to książka?
    W takim razie na pewno się skuszę! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie spodziewałam się takiej wysokiej oceny, aż chyba sama się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz bardziej mnie do tej serii zachęcasz, po recenzji pierwszej części miałam na nią mniejszą ochotę, teraz większą. Chyba się skuszę kiedyś. : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś przeczytam. Na razie w planach co innego. U mnie nowa recenzja. Możesz dopisać do wyzwania: Alfred Szklarski - Tomek w kraine kangurów,

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tej serii, ale będę o niej pamiętać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, książka wydaje się być ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja poluję na 1 część! Opis wydaje się bardzo ciekawy, a w dodatku są to moje klimaty :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, jak dawno mnie tu nie było :)
    Ja na razie muszę upolować pierwszą część, ale wiem, że bardzo czekałaś na tę książkę, więc tym bardziej się cieszę, że dałaś jej ocenę najlepszą z możliwych :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli dodasz chociaż krótki komentarz :) Jeśli chcesz - zostaw adres swojego bloga, a na pewno go odwiedzę ;)

Czytelnicy