piątek, 16 maja 2014

"Pani na Srebrnym Gaju" Lucy Maud Montgomery

Okładka książki Pani na Srebrnym GajuTYTUŁ: PANI NA SREBRNYM GAJU
SERIA: PAT ZE SREBRNEGO GAJU #2
AUTOR: LUCY MAUD MONTGOMERY
WYDAWNICTWO: NASZA KSIĘGARNIA
DATA WYDANIA: 1993 (ZA GRANICĄ - 1935)
LICZBA STRON: 268
MOJA OCENA: 5/10

Lucy Maud Montgomery to autorka wspaniałej serii, jaką jest "Ania z Zielonego Wzgórza". Co jakiś czas staram się sięgać po jakieś inne jej powieści i nierzadko się rozczarowuję. Dotychczas najsłabszą okazała się "Pat ze Srebrnego Gaju", mimo to postanowiłam przeczytać kontynuację pt. "Pani na Srebrnym Gaju". Miałam nadzieję, że okaże się lepsza. Rzeczywiście tak było, ale mogę uznać ją jedynie za przeciętną powieść.

Pat to już dwudziestoletnia dziewczyna, jednak wciąż pała wielką miłością do Srebrnego Gaju, teraz zresztą przejęła większość obowiązków na siebie. Tymczasem Hilary wyjechał na uniwersytet i prawie nigdy nie przyjeżdża do rodzinnej miejscowości. Przyjaciele wyraźnie oddalają się od siebie, tym bardziej, że Pat nie chce, aby Hilary był dla niej kimś więcej. Innych chłopaków również odrzuca. Pewnego dnia poznaje jednak wdowca, Dawida Kirka...

Pierwsze rozdziały znowu były dosyć nudne i ciężko się je czytało, ale na szczęście później zrobiło się o wiele ciekawiej i tak już zostało do końca, więc w tej kwestii zaszła zmiana na plus. Powieść obfitowała w zabawne i wzruszające wydarzenia, pojawiło się też dużo nowych bohaterów. Niestety, nie rozumiem dlaczego na 270 stronach autorka opisała 11 lat! W efekcie czytelnik znowu poznaje tylko urywki z życia bohaterów, szczególnie te z późniejszych lat. Przez to nie ma tej płynności, nie można się przywiązać do głównej bohaterki, ani jej zrozumieć. Poza tym relacje między postaciami wypadają bardzo sztucznie, gdyż Montgomery prawe w ogóle tego nie opisała. Jest np wzmianka o tym, jak jacyś bohaterowie się poznali, jakaś jedna rozmowa i rzekomo są przyjaciółmi, albo nawet ktoś się w kimś zakochał, ale ja tego w ogóle nie czułam!

Nie lubię Pat. W tej części jest jeszcze bardziej nijaka niż w poprzedniej, ciężko określić jej charakter. Relacje z chłopakami już w ogóle są dziwne, także z Hilarym. Denerwowało mnie również to, że tylu się w niej kochało, no po prostu tłumy. Jedyne co wiem, to że Pat jest naiwna i nieco dziecinna. Poza tym Montgomery próbowała zrobić z niej kopię Ani i Emilki. Wiele wydarzeń z życia tych bohaterów miało miejsce także w życiu Patrycji. Wypadło to bardzo sztucznie... Lubię natomiast innych bohaterów, np. Hilarego, ale szkoda, że w tej części prawie w ogóle go nie było. Ciekawą postacią jest również Elka, siostra Pat. Ona przynajmniej została tysiąc razy lepiej wykreowana niż Pat. Jednak przypomina bardzo Philippę, znaną z powieści "Ania na uniwersytecie". Szkoda, że autorka nie miała innych pomysłów i po prostu powtarza się w swoich książkach.

"Pani na Srebrnym Gaju" to opowieść o zaczynaniu dorosłego życia i poszukiwaniu własnej drogi. Pozwala zastanowić się, czym jest prawdziwa miłość, jak ją rozpoznać i nie przegapić jej. Książka opowiada także o wielkiej miłości do rodziny i swojego domu, ale jednocześnie może być ostrzeżeniem, gdyż nie można poświęcić własnego szczęścia tylko po to, aby całe życie móc mieszkać w ukochanym domu. Najważniejsi są przecież ludzie, a nie budynki. Autorka uświadamia czytelnikom, że często oszukujemy sami siebie i trwamy w takim kłamstwie przez wiele lat, raniąc nas samych i innych.

Jeśli czytaliście pierwszą część tej serii, to sięgnijcie po drugą (a zarazem ostatnią), gdyż moim zdaniem jest o wiele ciekawsza. Szkoda tylko, że autorka nie poprawiła pozostałych rzeczy, a książka jest dosyć krótka. Nie wiem czy polecać serię tym, którzy jeszcze jej nie czytali. Możecie przeczytać ją z ciekawości lub jeśli naprawdę uwielbiacie twórczość Montgomery.

Wyzwania:

9 komentarzy:

  1. Nie wiem czemu, ale obawiam się innych książek Montgomery. Mam cały czas w serce Anię i boję się, że za bardzo bym je porównywała do tego Rudzielca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam "Ani...", w podstawówce nie czytałam w ogóle, bardzo tego żałuję, ale co począć - już nic nie zmienię. Raczej nie sięgnę po tę książkę i po pierwszą część, nie moje klimaty, dodatkowo średnio ją oceniasz, więc odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poza serią przygód "Ani...", do których mam sentyment, uwielbiam książkę "Błękitny zamek" tej autorki. To chyba jej najlepsza powieść. Może dlatego, że nie zrobiła z niej serii? Polecam, zwłaszcza na chandrę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam "Błękitny zamek", rzeczywiście podobała mi się ta powieść, ale "Ania" i tak najlepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Losy Patrycji są najsmutniejsze, a sama postać najbardziej irytująca. Ślepe przywiązanie bohaterki do Srebrnego Gaju, graniczyło z obsesją i zawsze jakoś tak mi rzucało cień na tę postać.
    A schematyzm?
    No cóż, i Ania i Emilka,a także wszystkie inne kobiece bohaterki są po części samą Lucy Maud. Może dlatego ocierają się o powtarzalność.
    A ja najbardziej lubię historię o Emilii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie też Ania jest najlepsza:) W innych książkach można znaleźć podobieństwa do serii o Ani z Zielonego Wzgórza.
    Możesz dodać do wyzwania moją książkę Amandy Quick Czekaj do północy

    OdpowiedzUsuń
  7. "Anię" uwielbiam, "Błękitny zamek" już mniej, ale mimo wszystko przyjemnie się go czytało. "Pat ze Srebrnego Gaju" jak na razie sobie odpuszczę, mam wrażenie, że to taka inna "Ania", a innej sobie nie wyobrażam. No a skoro piszesz, że przeciętna, to już zupełnie.
    Jedno pytanko: która to była Phillippa, bo już nie pamiętam? : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nie pamiętasz Phil? :) To była jej koleżanka z uniwersytetu, która długo nie mogła wybrać jednego z dwóch facetów, a w końcu wyszła za Jonaszka, pastora :) Ta krejzolka taka :)

      Usuń
    2. Aaaa! Ta! Pamiętam, tylko imienia nie skojarzyłam. Ona nawet kapelusza nie potrafiła wybrać. xD

      Usuń

Będzie mi miło jeśli dodasz chociaż krótki komentarz :) Jeśli chcesz - zostaw adres swojego bloga, a na pewno go odwiedzę ;)

Czytelnicy