niedziela, 30 listopada 2014

"Zapiski nosorożca" Łukasz Orbitowski

Okładka książki Zapiski nosorożca. Moja podróż po drogach, bezdrożach i legendach AfrykiTYTUŁ: ZAPISKI NOSOROŻCA
AUTOR: ŁUKASZ ORBITOWSKI
WYDAWNICTWO: SINE QUA NON
ROK WYDANIA: 2014
LICZBA STRON: 256
MOJA OCENA; 8/10

Ostatnio miałam okazję przeczytać taką książkę, jakiej jeszcze nigdy nie czytałam, a mianowicie "Zapiski nosorożca". Właściwie jest to dziennik z podróży Łukasza Orbitowskiego i jego przyjaciółki Agaty do Republiki Południowej Afryki, ale muszę przyznać, że kryje on w sobie coś więcej. To nie są suche fakty i zwykła relacja z wycieczki, tylko magiczna, wielowarstwowa opowieść o kontynencie, o którym mamy pojęcie dość nikłe.

Przede wszystkim już samo wydanie tej książki zachęca do sięgnięcia po nią. Okładka jest naprawdę intrygująca i można ją odczytać na wiele sposobów. Poza tym świetnie dobrano do niej kolorystykę. Za to w środku czytelnicy znajdą wiele zdjęć, zarówno tych kolorowych, jak i biało-czarnych, które poprzedzają każdy rozdział. Dzięki nim rzeczywiście możemy przenieść się na chwilę do Afryki i lepiej przeżyć tę opowieść.

"Zapiski nosorożca" są bardzo nietypowe i specyficzne. Myślę, że niewiele jest tego typu książek podróżniczych i może ta nie spodoba się każdemu, ale z pewnością znajdą się osoby, które dostrzegą jej urok i wyjątkowość. Orbitowski pisze niezwykle naturalnie, wydaje się, że on po prostu z kimś rozmawia i opowiada mu o swoich przeżyciach. Posługuje się dowcipem, ironią, wie jak zainteresować i zaintrygować czytelnika. Do opowieści wplata wiele własnych rozważań i spostrzeżeń, poza tym czuć, że jest bardzo zaangażowany w to, co robi. Naprawdę przyjemnie się czyta książki napisane przez osoby, które rzeczywiście mają jakieś pasje i chcą się nimi podzielić z innymi.

Autor pokazuje czytelnikom Afrykę pełną kontrastów. Z jednej strony fascynującą, o wielu walorach przyrodniczych, dziką i barwną, a z drugiej strony ubogą, zacofaną, wywołującą pewien smutek. Orbitowski opowiada nam o ludziach, których spotkał, o miejscach, które odwiedził, a także o przygodach, które go spotkały podczas tej podróży. Dzięki niemu mamy okazję dowiedzieć się czegoś więcej o tamtejszej kulturze i obyczajach, zobaczyć jak wygląda życie ludzi na tym niezwykłym kontynencie. Myślę, że każdy czytelnik znajdzie w książce coś, co go zaskoczy. Może uświadomi sobie, że miał zupełnie inne wyobrażenia o Afryce?

"Zapiski nosorożca" uświadamiają nam, że Afryka to zupełnie inny świat, niż ten, który znamy, a jednocześnie tak podobny do niego. W gruncie rzeczy wszyscy ludzie mają wiele cech wspólnych, nawet jeśli z wyglądu całkowicie się różnią. W książce bardzo urzekły mnie także opisy przyrody i to, że autor zwraca wielką uwagę na zachowanie zwierząt. Fragmenty te były bardzo ciekawe i pokazują, że zwierzęta także mają swój świat, swoje obyczaje, prawa, które często są podobne do tych ludzkich. Ponadto warto zwrócić uwagę na niesamowite legendy, które pojawiają się między rozdziałami. Niekiedy są to inne wersje doskonale nam znanych opowieści. Skłaniają one do refleksji i są przepełnione metaforyką.

"Zapiski nosorożca" to wyjątkowa podróż do miejsca, które wielu osobom wydaje się tylko abstrakcją. Myślę, że warto przeczytać coś innego niż dotychczas, dowiedzieć się czegoś, o czym nie mieliśmy wcześniej pojęcia, poznać odległe krainy. Możliwe, że książka przyczyni się do większego zrozumienia świata, skłoni do rozważań o życiu i ludziach, pozwoli odkryć urok codzienności, ale także docenić odmienność.

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!

16 komentarzy:

  1. Moja kuzynka była jako wolontariuszka w Afryce.
    Mnie okładka aż tak nie przyciąga, ale tytuł wpadający w ucho:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taką ksiązkę warto byłoby przeczytać :) podróżnicze interesują mnie od niedawna, ale nie lubię suchych faktow, ta by się nadała idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam tę książkę w zapowiedziach wydawnictwa, ale nie spodobała mi się fabuła, więc daruję ją sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią czytuję takie książki i tę mam w planach od momentu jej zapowiedzi!

    OdpowiedzUsuń
  5. I już dzięki Tobie mam prezent dla taty na święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam zamiar przeczytać, bo lubię książki podróżnicze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dość intrygujący tytuł. Musze przyznac, że sporatycznie czytam takie ksiażki, ale zawsze sięgam po nie z wielką ciekawością. Niemniej jednak narobiłaś mi smaka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zawsze warto zapoznać się z czymś odmiennym . :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podbijam LR, faktycznie świetny prezent na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc, ja raczej staram się stronić od literatury podróżniczej, bo nie mam zbyt dobrych wspomnień ze stykania się z tym gatunkiem. Niemniej jednak, wiem komu ten tytuł może przypaść do gustu, także nie omieszkam przesłać mu linku do twojej recenzji. :D
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  11. Skąd tyś to wytrzasnęła?! I dlaczego nic nie mówiłaś? Ech, dobrze, że w końcu tu zajrzałam. :D
    A tak zupełnie poważnie, chętnie bym tę książkę przeczytała, bo swego czasu naprawdę interesowałam się wszystkim, co związane z Afryką. Zaczęło się od "Króla lwa" w dzieciństwie, potem pokochałam "W pustyni i w puszczy", moim ulubionym serialem był trzynastoodcinkowiec "Z Manhattanu do Afryki", a już całymi godzinami mogłam oglądać programy na Animal Planet o dzikich kotach. Także mam nadzieję, że "Zapiski nosorożca" (nie żeby tytuł kojarzył mi się z pewnym wypracowaniem...) wpadną jakoś w moje łapki. : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Z jakim wypracowaniem Ci się to kojarzy? :) "W pustyni i w puszczy" też mi się podobało. Szkoda, że rzekomo to nie jest lektura godna maturzysty :( Za to "Zapiski nosorożca" pewnie jako kontekst można wrzucić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce i raczej sama nie zwróciłabym na nią uwagi, bo okładka taka nijaka. Ale na szczęście,Twoja zachęcająca recenzja skutecznie mnie przekonała do sięgnięcia po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Książki podróżnicze czytam rzadko, raczej te popularne, jak Pawlikowskiej. Ale może na ten się skuszę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie czytam tę książkę i mam nadzieję, że mnie również się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli dodasz chociaż krótki komentarz :) Jeśli chcesz - zostaw adres swojego bloga, a na pewno go odwiedzę ;)

Czytelnicy