poniedziałek, 17 marca 2014

"Poza czasem" Alexandra Monir

TYTUŁ: POZA CZASEM
SERIA: POZA CZASEM #1
AUTOR: ALEXANDRA MONIR
WYDAWNICTWO: JAGUAR
DATA WYDANIA: 2014
LICZBA STRON: 275
MOJA OCENA: 9/10

Ostatnio często czytam powieści o podróżach w czasie i większość z nich przypada mi do gustu, ale nie wszystkie. O "Poza czasem" Alexandry Monir jest dosyć głośno, tym bardziej, że wydało ją Wydawnictwo Jaguar, które zna chyba każdy. Dużo książek Jaguara jest naprawdę świetnych, ale bywają także takie, które kompletnie mi się nie podobają, chociażby "Uratuj mnie", której recenzja niedawno pojawiła się na moim blogu. Trochę się obawiałam "Poza czasem", bo niektórzy bardzo ją skrytykowali, ale okazało się, że to bardzo dobra powieść, jedna z lepszych o podróżach w czasie, które kiedykolwiek czytałam.

Michele Windsor mieszka tylko ze swoją matką w Los Angeles. Ojciec dziewczyny zniknął wiele lat temu, a z dziadkami nie ma ona żadnego kontaktu. Pewnego dnia matka Michele ginie w wypadku i okazuje się, że w testamencie napisała, że w razie jej śmierci córką mają zająć się dziadkowie. Nastolatka przeprowadza się do Nowego Jorku i zamieszkuje w starym, arystokratycznym i bogatym domu. Okazuje się, że miejsce to skrywa bardzo wiele tajemnic. Wkrótce Michele znajduje dziennik sprzed wieku, który przenosi ją w czasie... Dziewczyna uczestniczy w balu maskowym i poznaje tam młodzieńca, którego widywała w snach od kiedy tylko pamięta. Czy miłość może pokonać czas? Czy prowadzenie życia w dwóch epokach naraz jest możliwe?

Ta powieść jest po prostu szalona! Już od pierwszych stron wciąga czytelnika w wir wydarzeń i nie pozwala się uwolnić aż do ostatniego zdania, a nawet potem wciąż pozostaje w pamięci i myślach. Ma w sobie jakiś wielki czar i kompletnie mnie zauroczyła. Czyta się ją niezwykle szybko, a na nudę nie można narzekać, bo cały czas coś się dzieje. Michele wciąż podróżuje i próbuje odnaleźć się zarówno w przeszłości, jak i teraźniejszości. Czytelnik ma okazję przenieść się do pierwszej połowy XX wieku i co ciekawe - w różne lata (1910 r., szalone lata dwudzieste, II wojna światowa). Urzekły mnie opisy wytwornych mieszkań, koncertów, balów itp. Naprawdę czuć ten wyjątkowy klimat minionych lat. Cała opowieść jest jeszcze piękniejsza dzięki muzyce, która odgrywa w niej dość istotną rolę.

"Poza czasem" opowiada nam losy (niekiedy dramatyczne) kilku pokoleń pewnej rodziny, a więc w książce pojawia się bardzo dużo bohaterów. Oprócz Michele poznajemy smutną historię jej matki, Marion, która w młodości zakochała się w chłopaku z zupełnie innej sfery. Do głównych bohaterów należy także Philip - tajemniczy młody mężczyzna ze snów, Stella, która próbuje poradzić sobie z rzeczywistością wojenną oraz tym, że jej ukochany wyruszył na front, Clara będąca prawdopodobnie nieślubnym dzieckiem, Lily, która pragnie śpiewać, zagadkowy Irving Henry, szkolni przyjaciele Michele itd. Powieść jest więc wielowątkowa i niezwykle barwna, szkoda tylko, że taka krótka, autorka mogła ją rozwinąć.

Powieść Alexandry Monir to wzruszająca i piękna historia o miłości, młodości, marzeniach. Pokazuje czytelnikom jak ciężkie jest życie osób z bogatych, wpływowych rodzin. Młodzi ludzie często są obiektem manipulacji, rozgrywek i sporów między rodami. "Poza czasem" uświadamia nam, że należy walczyć o swoje prawa, marzenia i uczucia. Każdy może coś osiągnąć, kochać, realizować swoje powołanie. Jeśli lubicie podróże w czasie, sagi rodzinne czy po prostu ciekawe powieści o miłości - gorąco polecam. Jest to bardzo udany debiut autorki i mam nadzieję, że już wkrótce w Polsce ukaże się druga część.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:


9 komentarzy:

  1. Mam wielką ochotę na tę książkę odkąd ujrzałam jej okładkę :) a jak się dowiedziałam, że dotyczy podróży w czasie, które bardzo lubię to zapragnęłam jej jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też chcę przeczytać tę książkę!!
    Cieszę się, że tobie się spodobała!

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesująca recenzja:)
    Zaciekawiłaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzieś już słyszałam o tej książce, Twoja recenzja zachęciła mnie do lektury

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka ładna, ale co recenzja to inna opinia, Tobie się bardzo podoba, już czytałam o tym, że straszna szmira i jestem w kropce - nie wiem do jakiego worka ją wrzucić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, każdy ma inny gust, recenzja zawsze jest subiektywna, więc najlepszym sposobem jest przekonanie się samemu, bo przecież można książkę np. pożyczyć z biblioteki :)

      Usuń
  6. Okładka jest ładna, ale jak czytałam recenzje to wydawało mi się, że nic ciekawego. A tu widzę takie pozytywy, że chyba przeczytam ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę taka dobra? Ja w takim razie czuję się przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm... niby zapowiada się interesująco, ale cos mnie jednak odpycha od tej książki

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli dodasz chociaż krótki komentarz :) Jeśli chcesz - zostaw adres swojego bloga, a na pewno go odwiedzę ;)

Czytelnicy